Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

uderzony w głowę
z nieobecnym portfelem
na sygnale w sterylny szpital
a tam badam tkliwie
purpurową drabinę
na wygolonej czaszce
zaszyty na kolejny
dobry dzień

tuż obok w izolatce pacjent
otrzymał wyrok
w celi ciała
jak zwierze zamknięte w klatce
prosi o zastrzyk
bilet w jedną stronę

w przytulnym gabinecie
zachłannego ginekologa
jeden z tych najmniejszych
nie wysiadł na dobrej stacji
i wpadł w maszynkę
do mięsa

wypiszę się na własną prośbę
pójdę do kina
na romantyczne kłamstwo
będę pękał ze śmiechu

Opublikowano

'tuż obok w izolatce pacjent
otrzymał wyrok
w celi ciała
jak zwierze zamknięte w klatce
prosi o zastrzyk
bilet w jedną stronę'

Bronku, skupię się nad tą zwrotką bo mam inny punk widzenia

'tuż obok pacjent
jak zwierze zamknięte
w celi własnego ciała
z wyrokiem
prosi o bilet
w jedną stronę'

to tyle z mojego punktu
wiersz ciekawy, i smutny w swojej wymowie
macham

Opublikowano

smutny, bardzo jednostronny, więc również trudno mi się z nim zgodzić. Mam wrażenie że dosyć płytko traktuje pewne sprawy, co w pewnym sensie czyni go efekciarsko smutnym, a nie prawdziwie. Średnio napisany, może być.
pozdr aga

Opublikowano

Pewnego dnia poszedłem na dworzec i o tym co tam spotkałem napisałem wiersz, to obrazy z tego co doznałem, i nie będę siedzaił w domu i wymyślał co mnie może tam spotkać ... Zgadzam się , że jest tysiące spraw i setki miejsc na dworcu do opisanie...
Jesli czcesz o nich napisać to rusz swój tyłek i odwidz te miejsca...
A gdy tam będziesz to pisz człowiku a nie gadaj o tym, że temat jest ciekawy i trzeba coś wiecej napisać....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   zgadzam się z Poe:)
    • @Alicja_Wysocka @violetta@Toyer @Leszek Piotr Laskowski@wiedźma dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • noc połyka nas z  samochodem blacha pod palcami ma chłód cudzego ciała które zaraz weźmiemy na własność gardło maszyny rolety w dół świat zdycha zostaje gęsty biały szum wibruje w plombach woda bije w szyby tysiąc wściekłych cieni rozmazuje miasto w czarne smugi neony ciekną w poprzek oczu jesteś za blisko para z ust miesza się w jeden gęsty oddech tu nic nie jest czyste szczotki idą po karoserii ciężkie mokre włosy żelastwa ocierają się rytmem który już w ciebie wszedł drżenie idzie przez fotele w kręgosłup osadza się w biodrach twoja dłoń nie pyta o zgodę waży i bierze zna każdy skurcz zanim się zdarzy powietrze gęstnieje od pary i ciał wilgoć wpełza pod ubranie skóra poci się głodem lepka wchodzisz we mnie jak bieg w drapieżną skrzynię metal o metal żywa twardość rozrywa chłód światło miga krótkie ostre błyski rozcinające ciemność pod powieką patrzysz na mnie to spojrzenie nie ma wyjścia drzwi bez klamki woda wali mocniej kabina drży coś wielkiego napiera z zewnątrz a my coraz ciszej coraz bliżej twoje ciepło rozsadza zimne szyby ogień bez tlenu palce ryją ślady których nie widać ale mięśnie je pamiętają napięcie gęstnieje w podbrzuszu krew pulsuje grubo uwięziona pod skórą zaraz eksplodujemy twoje palce we mnie to ślepy wyrok śliski uścisk w którem nie ma oddechu bierz mnie aż pęknie dno twoje ciało pod moimi dłońmi napięte jak struna świata śliskie od pary zaraz rozerwiesz mnie od środka zapadamy się w siebie jak gwiazda czarna gęsta grawitacja rozgniata nas na amen tu nie ma Jego szczotki stają ciemność waży tonę i wtedy wszystko pęka naraz woda wdziera się światłem żebra pękają krew za głośna w skroniach ciało gubi krawędzie mieszamy się płynami oddechem izolacja zerwana ze świata maszyna łapie nasz rytm zaciska go nie oddaje nie ma już kabiny nie ma szyb jest tylko puls i to napięcie które nie zna końca czoło wbite w szkło zostawia tłusty ślad potu i oddechu rozmazany jak my bez powrotu sekunda nie chce zdechnąć ciągnie się rolety w górę świat wraca za nagle za ostro ale coś zostaje w płucach na skórze pod żebrami jak wilgoć która weszła głębiej niż oddech myjnia wypluwa nas na asfalt czystych błyszczących a w środku dalej wrze parujemy brudni od siebie          
    • @hehehehe

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...