Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdy miesiąc wschodzi, las w mroku ożywa,
Minnesanger swą lutnię stroić zaczyna.
Śród olch, czy w dębinie płynie jak wiatr
Muzyka początku, nie słyszał jej świat.

Zachodnim traktem końskie kopyta
Rytm wybijają, narasta muzyka.
W melodii tej tonie dziecka jęk.
Maligna tylko uosabnia lęk.

Srebrzyste sylwetki w mrocznej gęstwinie
Tańczą, pląsają, muzyka wciąż płynie.
"Czy krzewy to tylko targane przez wiatr
Umysł przekształca w tańczącą brać? "

Gdy struna ostatnia w gęstwinie rozbrzmiewa
Złocistą falą świt las zalewa.
Zniknęły sylwetki, król, jego tren.
To mgła to była, albo sen.

........................................

Kolejna już noc tańczenia, pląsania
Już dosyć mamy, król wciąż pogania.
Nic nam po tym, gdy zjawia się dzień
Zawsze wmawiają, że mgła, że sen.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gra-Budzi-ka   Słodko-gorzka historia opowiedziana z ogromnym wyczuciem. Motyw Pink Floydów jako łącznika między ziemią a tym, co "gdzieś z góry", wyszedł genialnie. Jeśli tam w górze grają taką muzykę, to Jacek na pewno robi to głośno i bez przepraszania. Świetny tekst! Też bym się nie gniewała za Pink Floydów    
    • Wycelował do mnie ktoś z telewizora Było wcześnie.Nawet nie wipiłem kawy Pomyślałem po co i dlaczego Nie umiałe znaleść sedna żadnej sprawy   Zarzuciłem ciuchy jak z Dzikości serca Marynara wężem zasyczała  Pomyślałem teraz slbo nigdy Zawołałem chodź  tu do mnie mała Ref Będę  gonić zawsze już za końcem świata Będę tańczyć w transie jak derwisze Będę krzyczeć żebyś usłyszała Będę spalać się byś zobaczyła ciszę   Żul na ławce siedzi jak zaklęty A ja biegnę ulicami jak szalony  Nie pamiętam przecież jak wyglądasz Świat niestety ma pieprzone cztery strony   Moje serce rozsypało się od bitów Didżej życia payrzy na mnie z góry Piekło wabi ogniem tańca Rozpustnica Diabeł ostrzy sobie na mnie swe paxury   Ref Będę gonić ....                    
    • @jjzielezinski   Wiersz ma świetną dynamikę i marszowy, podnoszący na duchu rytm. Przeniesienie realiów walki do świata literatury - inkaust zamiast prochu, kartki jak okopy - wyszło bardzo obrazowo. „Pamiętaj, że w słowie ukryta jest broń” - ten wers jest kluczowy. Najbardziej porusza końcówka - przypomnienie, że piszemy, by ocalić duszę, i że ta twórczość nas przeżyje. Bardzo pokrzepiający utwór. Hejterzy nie mają szans z taką armią! :))) Super!
    • @Benjamin Artur   Bardzo podoba mi się to zawieszenie między przeszłością a przyszłością w pierwszej zwrotce. Wiersz świetnie oddaje stan, w którym pamięć chwyta się detali - skrawka sukienki, dźwięku głosu. Powtórzenia działają tu jak refren smutnej pieśni. Pięknie napisane, bardzo sugestywne.
    • Witaj - Może jeszcze, w majestacie gór i jezior, w szumie wiatrów, roztańczonych w polnych łąkach, pośród maków, macierzanki i krwawników, własnej duszy, zagubiony szept się błąka. - pięknie zakończony wiersz -                                                                                                                                    Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...