Lucjusz Optias Opublikowano 2 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2009 Czekam na bajkę Która uzdrowi Czekam na chwile która sens wznowi Czekam na uśmiech słonecznej drogi i powrót odległej Wołgi Czekam na na oddech zalanej łąki Szepcze po cichu stęskniony żonkil, oddaje wodę niebiosom słodkim Wiatr ostatnie odbierze zwrotki Pozostał kamień i pejzaż troski. Bijący dzwonek nie jest z granitu Czekam na zieleń obłok błękitu 0wiany bielą porannego świtu Długo poczekam na rozwój mitu. Czekam na powiew wyśnionej baśni Ostatni błysk ukrytej pasji Czy to czekanie me życie rozjaśni? A może porwie w ciemne pagórki Zostawi niepokój bez względnej pustki Czekam Czekałem na zmianę losu ale nic nie zmieni już mego głosu!! Tęsknie za prawdą która usnęła Tęsknie za muzą która umknęła Tęsknie za ciepłem wzroku anioła Znów na darmo Sekwanę wołam. Rozpaczliwie piasek pokrywa brzeg Tęskniący grymas a w sercu krew Zamilczał krokus Edenu kres oddaje morzu ostatnią łzę Tonąca perła nie jest ze skał,uderza fantom nawiedza raj Tęsknie za cudem Królewskim głosem nadal ból w sercu niosę Pamiętam rosę i marzeń skutki Czas odejść do Omegi bram furtki Tęsknie Tęskniłem za barwnym dniem a może to było niewinnym snem! Płacze przez kręgi łez goryczy Płacze przez życie które dni liczy Płacze przez tarcze rozleglej zaspy,której poranki piekielnie zaschły Mrozny dreszcz przenika w głębie Krzyk Rodanu zagłusza pełnie Niech się Bogini dziś odezwie Płacze fiołek w ulewnej rzezbie Blask księżyca nie jest z diamentu Płacze przez upadek lśniącego rzędu Smutne wspomnienie jednego błędu Płacz i wzruszenie wypełni zródło zostanie wstrząs zniszczone pudło Wylewam łzę w epickiej klątwie W cudowny gest nadal wątpię Nic nie osuszy kropli rozpaczy, gdy serce bólem niewinnie płaci! Szukam spełnienia martwej nadziei Szukam sensu uczuć idei Szukam rafy raniącej rejs,dusi koszmar syreny wiersz Spoczął wątek na Silnicy dnie Zostawię tam cytat z oazy księg Pustynny piasek nie jest z rubinu szukam wicher i serce jaśminu Czy odszukam sekret nilu? Skalisty łańcuch odczuł tsunami Znalazł go lęk odwilży Kain Dzikość księżyca oddziela zmysły budzi zaćmienie otwiera listy, krwawią i tęsknią bolesne blizny Już nie odszukam jeziora barwy zostanie jęk i wątek martwy!!! Po co czekać i tęsknic za ujściem Dunaju gorzką łzą nie odnajdę raju Sam wejdę w pętle wąwozu i oddam lazur wiecznemu morzu!!!!!!!!!
Jacek_Suchowicz Opublikowano 2 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2009 nie doczytałem tekstu końca ale to przez brak światła słońca na niebie dawno tarcza księżyca przykro lecz wiersz mnie nie zachwyca pozdrawiam
kasiaballou Opublikowano 2 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też tak czuję - nie dźwignę, nie da się. pozdrówki kasia
teresa943 Opublikowano 3 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2009 zlituj się nad czytelnikiem i odchudź o połowę... np. Czekam na uzdrawiającą bajkę, na chwile sensowne w uśmiechu słonecznej drogi powrót odległej Wołgi jak oddech zalanej łąki szepcze stęskniony żonkil oddając wodę niebiosom wiatr odbiera ostatnie zwrotki i pozostawia kamienie trosk To i tak przegadane, ale o wiele mniej...nie wiem, co jest przesłaniem...czyżby tęsknota? zaduma? nad czym? naprawdę doradzam szerokie "ciachnięcia". Życzę powodzenia :) Pozdrawiam.
Monika_Gromala Opublikowano 3 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2009 Tu wykrzyknik, tam wykrzyknik, tu znów dwa, na końcu naście. To nie sklepik z eksklamacją :)
bezsenna81 Opublikowano 3 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2009 tekst stanowczo za długi,nie doczytałam do końca.....pozdrawiam:)
Lucjusz Optias Opublikowano 3 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2009 Czekam na bajkę Która uzdrowi - czyli uzdrowi zranione serce Czekam na chwile która sens wznowi- czyli przywróci sen życia Czekam na uśmiech słonecznej drogi i powrót odległej Wołgi-czyli czekam na powrót uśmiechu na ustach i odzyskanie straconej miłość. Szepcze po cichu stęskniony żonkil, oddaje wodę niebiosom słodkim -szepcze ponieważ tłumie w sobie ból i oddaje zyciodajną wode czyli nadzieje która pozwalała wierzyć w powrót szczęścia.Wiatr ostatnie odbierze zwrotki czyli zabierze wene.pozostał kamień i pejzarz troski- czyli pozostały zmatwienia itd zamiast oceniań wiersz po fragmentach proponuje go przeczytać kilka razy i użyć więcej wyobrazni kazdy wers coś znaczy a jesli chodzi o Wołge tak to jest rzeka tak jak pozostałe Silnica Sekwana itd nic nie zamierzam skracać! :) Jeśli nie potraficie dokładnie zinterpretować tekstu to nie moja wina:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się