Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powiedz
kiedy ukażesz oblicze w blasku słońca
kiedy poprzez wichry usłyszę twój głos
przybądź

echem żywicznych woni
rozkołysz gryczane pola
w zieleni zanurz czerwień
wykwitnie słodyczą
nie bądź skąpy
wysyp

szczodrość życzliwej dłoni
w okruchu dobroci chleba
powszedniość pojaśnieje
i uśmiech stanie na progu
gdy przyjdziesz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




''poprzez wichry usłyszę twój głos''

''szczodrośc życzliwej dłoni''

porusza moje serce przyznaje
zgadzam się z aluną
piękna modlitwa
pozdrawiam cieplutko:)
Radość, że poruszyło serce
i że znalazłaś coś dla siebie.
Dziękuję.
Pozdrawiam ciepło :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie gniewamsie :) nieraz zwroty muszą być wytarte, aby były autentyczne...
a namacalność słow? jednak chyba niezbyt namacalne, skoro masz wątpliwości, czy odnoszą się do Boga czy do człowieka :)
dziękuję i pozdrawiam :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to jesteśmy w tym samym "klubie"
serdecznie Judyt :))
to też zaraz może coś naskrobię"klubowego.."
albo poprawię to co już jest, ździebko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • siedzimy na balkonie - jest sopot i inne takie przepalamy lufe żeby czas się dłużył niemiłosiernie bo nad głową stado słoni pod stopami kafelki bogowie mrozoodporni - w tle tęczówki statków widm i nowe szkoty przypite po marynarsku - z błyskiem      ja-patrzeć-ja-mówić-pisać      umierać-ja-potem-pływać      latać-oczyszczać-stopy      kochać-szydzić-pić-ja      palić---i-nikt-mnie-nie      urodzić-już-więcej-pod      takim niebem siedzimy na balkonie jest sezon na łez-stern z dedykacją do lustra przystępujemy a ono nie odbija to lustro egoisty słychać szept który się niesie zupełnie jak nie szept tylko śpiew syren chociaż dziś trochę zawodzą grulem i bez błysku      zamieniam swoją złamaną nogę      na dobrą nogę kolegi - polujemy      potem obaj na kule które bóg nosi       jaki jest bóg pytamy tego co nie siedział z nami na balkonie jest dobry jak wszystko co wam smakuje więc zbudowaliśmy most z balkonu do morza ukradliśmy kilka muszelek- wydobyliśmy z nich wszystko oprócz szumu morza - teraz stygną przy piecu  
    • Anna lubi siadać na powalonym drzewie kilka lat temu silny wiatr wyrwał z korzeniami stary wiąz jego chropowata kora przywodzi na myśl głębokie zmarszczki babci czasami wyskubuje fragmenty ciemnej skorupy palcami bada fakturę i trwałość po czym ściska z ogromną siłą tak że okruchy wgniecione w linie papilarne tworzą brunatne rzeki drewno pod spodem jest białe twarde jak kość piszczelowa z każdym kolejnym zerwaniem strupa roi się w niej poczucie winy szum pszczół między akacjami po drugiej stronie ogrodu zdeszczona zieleń tylko ona wpatrzona w dal strzepuje resztki z kolan  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem.
    • @violetta na pewno inni:) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @simsalabim dobre!!! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...