Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bulwary wiślane
bezsilnie skurczyły rozwidlone ramiona
łagodzą natrętne zakręty

łabędzie pióra
ścielą dywan nagim
falom

rzuciłam za siebie pamięć

kieliszek czerwonego wina
zatopiony na dnie śni o późnej
wiośnie

zmierzcha

księżyc wyłowi na wędkę
resztki przezorności

Opublikowano
zmierzcha

księżyc wyłowi na wędkę
resztki przezorności


no i fajnie...niech sobie "wyłowi"... zmierzcha, więc na co czekać? może jeszcze ten jeden raz zaryzykować... wysłać przezorność do diabła? ... hehe... ale namotałam :)))
cieplutkie pozdrówki Beatko :))
Opublikowano

Hej, Berni, coś chyba ze mną nie tak. Wszystkim się podoba, a ja myślę że

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pogrubione kiepskie - przysłówek, zaraz potem przymiotnik, linijka niżej znów przymiotnik i nie trafia do mnie cała ta strofa. Bezsilnie skurczyły - czyli bezskutecznie ?

Łabędzie pióra też nie, przymiotnik rzeczownik i jeszcze raz to samo.


Te dwa wersy połączone byłyby ciekawe razem. No i na tym koniec. Czekam na nowości. Pozdrowienia :)
Opublikowano
bulwary wiślane otworzyły ramiona
kuszą mnie rozwidlenia
łabędzi ku morzu śpiew

rzuciłam za siebie pamięć
kieliszek czerwonego wina
purpurowy brzdęk
odezwie się na wiosnę

zmierzcha

księżyc łowi na wędkę
resztki przezorności


Ponieważ masz wątpliwości, Beatko, pozwoliłam sobie na niezobowiązującą wariację. Buziaczki ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
    • Dziś głębia to dramat soczystych soków ukłucia jak brzmiący bas   czy stracę kontrolę? próbuję kolejny raz wyjść i dać smak słów   jedni się tym żywią to czas, w którym świecą gwiazdy   a ja powstrzymany idę  nie próbuję wyjść poza przechodzę przez to i tracę czas   a powieść trwa złożona. 
    • @Berenika97 Dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . Cóż mogę więcej powiedzieć, zgadzam się
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...