Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bezsenni
most
na moście droga
ciemna noc
ciemna strona
pośród mrok
i gorsze chwile
sen!
sen!
bezsenni
bez uczuć bez walki
spierają się
jak ogień i woda
bez nerwów
na moście latarnie
padają na ludzi jak słowa
bezsenni
w kapturach kostuchy
wołają o pomstę
wołają nas znowu
tak zawsze
gdy spojrzę w Twe okno
tak teraz
boję się zmroku

Opublikowano

Strasznie pokroiłeś enterami ten wiersz.
Z podziałem na strofy,nawet krótkie,łatwiej by się czytało :)

Za pierwszym czytaniem, niewiele jest jasne,z każdy następnym coraz więcej, ale czemu: na moście latarnie / padają na ludzi jak słowa?
I nie jestem pewny co do wymowy fragmentu:
sen!
sen!
bezsenni

Pozdrawiam
Coolt

Opublikowano

co do latarni to tak wyszło... chodziło o to że światło z latarni pada na ludzi na owym moście jak słowa... no bo bezsenni ludzie ciągle mają jakieś myśli, które uniemożliwiają im zaśnięcie... co do sen! sen! bezsenni - na początku są takie 2 wykrzyczane słowa (sen) żeby podkreślić to, że tym ludziom najzwyczajniej w śiwecie chce się spać, a potem wyrażenie bezsenni mówi, że niestety ale się nie uda... zresztą w wierszu nie chodzi do końca o to o co chodzi, bo ja go rozumiem troszkę mniej dosłownie... ale to może dlatego że ja go napisałem :P

Opublikowano

Coś w tym jest;)
Zastanawiało mnie też czego metaforą jest bezsenność, czym jest tu SEN? sen bywa wykorzystywany jako metaforyczna śmierć, czas otwarcia umysłu na najdziwniejsze wizje. Czego więc brakuje tym ludziom, którzy wołają o pomste, albo co też przeskrobali,że Morfeusz nie chce im oczu przymknąć? :)
Pozdrawiam
Coolt

Opublikowano

mi chodziło o to (z mojej perspektywy - każdy może mieć inne zdanie) żeby zastąpić bezsennymi ludzi dzisiejszych czasów, zabieganych, bez odpoczynku, z mnóstwem spraw na głowie. sen ująłem tu jako odpoczynek duszy, ukojenie myśli i jakieś większe wasrtości takie jak miłość. no i wołają o pomstę, bo ten świat im się nie podoba i chcieliby odpocząć (co jest logiczne). no i tyle
pozdro
Wiktor

Opublikowano

takie maleństwo i aż tyle powtórzeń?
jakoś to przysłania mi klimat, ciężej wyczuć wiersz i jego przesłanie
nie bardzo mi to bezsenność uchwyciło, pod koniec lekkie wyjaśnienie, jednak czegoś mu potrzeba :)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Dark_Apostle_ Ten wiersz byłby świetnym wstępem do mrocznego opowiadania grozy. 
    • "Surrealistyczna podróż" /Przerwa między atomami/   Rozszczelnia się nagle tkanka dnia, niepostrzeżenie, bez zbędnego echa. To nie koniec, to tylko prześwit, gdzie grawitacja przestaje pytać o imię. Jesteśmy z wszystkim co posiadamy, w tej szczelinie, której nie widzą oczy, niesieni prądem, co nie zna brzegów, ku pieśniom, co rodzą się z ciszy.   Nie trzeba krzyku, by pękła szklana ściana powietrza. Wystarczy oddech, miękki jak mech na skraju lasu, gdzie czas nie ma zegarka i nic nie musi się zdarzyć. Rozluźnij dłonie. Pozwól, by niepokój spłynął jak kropla deszczu po szybie, którą noc przemywa oczy.   Tam, gdzie jesteś,  i tu, gdzie ja trzymam rytm, niebo ma ten sam odcień spokoju. Wystarczy być. Bez ciężaru oczekiwań, w tej krótkiej pauzie między jednym a drugim uderzeniem serca. Geometria tęsknoty rozpuszcza się w błękitnym kwadracie.   Punkty bez powrotu stają się liniami, które nie pytają o cel. Pamięć to tylko kurz wirujący w snopie światła, które nie ma źródła. Przesiewamy milczenie przez gęste sita, aż zostanie tylko to, co nieważkie. Słowa to tylko cienie ryb płynących pod taflą nieistniejącego jeziora.   Wszystko jest echem, które zapomniało, kto je wywołał. Jesteś kolorem, którego nie ma na palecie. Czekaniem, które przestało liczyć minuty. Pustka nie jest brakiem, jest tylko najczystszą formą obecności. Rozpryskują się galaktyki pod powiekami, atomy tańczą walca w próżni między myślami.   Jestem pyłem, który śni o byciu słońcem, podczas gdy kręgosłup staje się osią świata. Nie ma góry, nie ma dołu, tylko nieskończone "teraz" rozciągnięte na ranie czasu. Cisza wybuchła supernową w pokoju. Wypijam mrok zamiast herbaty, czując na języku smak miedzi i gwiezdnego wiatru.   Wszystkie mosty stały się horyzontem zdarzeń. Nie szukaj mnie w słowach. Szukaj mnie w przerwie między atomami, tam, gdzie muzyka sfer gra solo na nerwach. Jesteśmy tylko wibracją w wielkim nic, które jest wszystkim.   Zegar wykrwawia się białą farbą na podłogę, z której wyrastają szklane żyrafy o oczach z bursztynu. Twoje imię, wymawiane wspak, zamienia się w klucz do drzwi, których nie ma. Śpimy na grzbietach wielorybów płynących przez piaski pustyni, podczas gdy nasze sny szyją ubrania dla wiatru.   Wszystko jest już napisane w powietrzu, zanim pomyślisz, że w ogóle jesteś. Zgaś światło wewnątrz myśli. Słyszysz? To tylko my, stajemy się światłem, zanim zdążymy o tym zapomnieć.   -Leszek Piotr Laskowski 
    • @KOBIETA Żartujesz  Jeśli tak odebrałaś przepraszam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie pierwsza mówisz, że  mam idiotyczne żarty.  Pozdrawiam 
    • @KOBIETA Och,cóż za odbiór.  Jeśli tak odebrałaś przepraszam.  Kobiece czytanie intencji... to spory problem 
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...