Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przytłoczeni ogromem spraw,
codzienne troski,drżenie o byt.
Miał obudzić nas nowy świt
i nowy świat bez zakrętów i wad.

Obojętność niewskazana ,
pęd do nowego,czarna plama.
Ciągniemy wóz trudności,
galimatias -targ próżności.

Niebanalnie przepychamy komin,
by udrożnić przewód życia.
Znów poleci lekki,biały dym.
Na trochę dokonamy odkrycia.

Opublikowano

Piękny wiersz, fantastycznie to ujęłaś, aż mi się przypomina mój wiersz, który napisałem kilka lat temu...
"Ludzki los"

Siedzą ludzie w swoich domach
Zagubieni w kręgu spraw.
Maszerują poprzez życie
Pośród lęków, pośród praw.

Piszą palcem swym na oknie
Aby ujrzeć przyszłe dni,
W kroplach deszczu chcą odróżnić
Co się zdarza, a co śni.

Zapisują w barwach zdarzeń
Ziarnka piasku swą odmienność
Prąc na falach swoich marzeń
Odpływają w swą codzienność.

Kołowrotkiem kręcą stale
Aby uprząść życia nić,
Choć nie wiedzą o tym wcale
Ono wciąż się będzie wić.

Płaczą, krzyczą, narzekają
Na odmienny życia los.
Z moralnością w karty grają,
By napełnić groszem trzos.

Potem chełpią się tym wszędzie
Powołując się na fart,
Gdy ujawnią swe narzędzie
Mówią – to był tylko żart.

Płaczą, krzyczą, narzekają,
Kraj sprzedaje durny rząd.
Na ulicach wciąż żebrają,
By parlament poszedł stąd.

Siedzą ludzie w swoich domach
Zagubieni w kręgu spraw.
Maszerują poprzez życie
Pośród lęków, pośród praw.


Tak trzymaj - jak dla mnie Twój wiersz jest świetny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • są noce których nie pamiętam ale ciągle gdzieś we mnie czuwają tęsknota jest w raju nam zostały miejsca pełne słów ale czy jeszcze coś łączy ślad z życiem albo miłość ze szczęściem mam wrażenie że dziś wszystko znajdujemy na śmietniku wyobraźni chociaż spotykają mnie noce z których patrzę na księżyc i wybieram  pomiędzy zegarem a wahadłem bić - czy odbić się bywać czy zapewniać milczenie to przemijanie czy wahanie
    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...