Boskie Kalosze Opublikowano 1 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 jak cicho jak głośno przebiegła mysz
jasna Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj :-) Gdybyś w L1 wstawił obraz, zamiast mówić wprost haiku i kociokwik znacznie by zyskało na sile.
Boskie Kalosze Opublikowano 1 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj :-) Gdybyś w L1 wstawił obraz, zamiast mówić wprost haiku i kociokwik znacznie by zyskało na sile. Ale to nie musi być zaraz kociokwik :) Obrazem może być taka cisza (schizofreniczna albo po kimś), że słychać lecącą muchę, czy biegnącą mysz. Poza tym, mysz mogła przebiec dlatego tak głośno, bez zachowania ostrożności, że nie słyszała niczego podejrzanego (vide przysłowie: "Tam gdzie nie ma kota myszy harcują") Obrazem są tu dwie pierwsze strofy zazębiające się ze sobą: jak cicho jak głośno gdzie bez jednej nie zachodzi druga, czy też: jedna zachodzi dlatego, że zaszła druga. Pozdrawiam.
jasna Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj :-) Gdybyś w L1 wstawił obraz, zamiast mówić wprost haiku i kociokwik znacznie by zyskało na sile. Ale to nie musi być zaraz kociokwik :) Obrazem może być taka cisza (schizofreniczna albo po kimś), że słychać lecącą muchę, czy biegnącą mysz. Poza tym, mysz mogła przebiec dlatego tak głośno, bez zachowania ostrożności, że nie słyszała niczego podejrzanego (vide przysłowie: "Tam gdzie nie ma kota myszy harcują") Obrazem są tu dwie pierwsze strofy zazębiające się ze sobą: jak cicho jak głośno gdzie bez jednej nie zachodzi druga, czy też: jedna zachodzi dlatego, że zaszła druga. No jasne, że nie musi być od razu kac. Hahaha! Ale - haha - gdybyś nie mówił, że jest cicho, a pokazał ciszę, to działałoby jak haiku i tupot myszy byłby tak głośny, że aż nie do zniesienia. Naprawdę proponuję poszukać obrazu :-))
Boskie Kalosze Opublikowano 1 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale to nie musi być zaraz kociokwik :) Obrazem może być taka cisza (schizofreniczna albo po kimś), że słychać lecącą muchę, czy biegnącą mysz. Poza tym, mysz mogła przebiec dlatego tak głośno, bez zachowania ostrożności, że nie słyszała niczego podejrzanego (vide przysłowie: "Tam gdzie nie ma kota myszy harcują") Obrazem są tu dwie pierwsze strofy zazębiające się ze sobą: jak cicho jak głośno gdzie bez jednej nie zachodzi druga, czy też: jedna zachodzi dlatego, że zaszła druga. No jasne, że nie musi być od razu kac. Hahaha! Ale - haha - gdybyś nie mówił, że jest cicho, a pokazał ciszę, to działałoby jak haiku i tupot myszy byłby tak głośny, że aż nie do zniesienia. Naprawdę proponuję poszukać obrazu :-)) To jest obraz, bardzo podobny do czarno-białego tyle, że dotyczący nie zmysłu wzroku a słuchu.
jasna Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jestem tylko czytelnikiem i wyrażam swoje zdanie. Ty, jako Autor decydujesz :-))
Boskie Kalosze Opublikowano 1 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jestem tylko czytelnikiem i wyrażam swoje zdanie. Ty, jako Autor decydujesz :-)) Trzeba szukać nowych rozwiązań bo zakiśniemy ;) To można porównać do czarno-białego obrazu na którym tylko jeden element jest - tym bardziej kolorowy. tutaj jest czymś takim (ruchoma) mysz. Kiedyś napisałem już coś podobnego, ale to było zupełnie co innego: jak cicho -- w olbrzymim mieście słyszę mysz
jasna Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jestem za. Z poprzednich Twoich komentarzy wywnioskowałam, że piszesz o kociokwiku, związanym z powrotem z noworocznego balu. Dlatego proponuję w L1 obraz, np. ranek po balu-- jak głośno przebiega mysz Być może, że Twój zapis jest nowatorski i ja go nie rozumiem, albo się nie znam. Dlatego nie chcę Ciebie jako Autora przekonywać. Ale w dwóch wersach "jak cicho - jak głośno" moim zdaniem nie jest najlepszym rozwiązaniem w haiku. [quote]Kiedyś napisałem już coś podobnego, ale to było zupełnie co innego: jak cicho -- w olbrzymim mieście słyszę mysz Pamiętam :-) tu cisza podkreślona jest "olbrzymim miastem" - paradoksem.
Boskie Kalosze Opublikowano 1 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jestem za. Z poprzednich Twoich komentarzy wywnioskowałam, że piszesz o kociokwiku, związanym z powrotem z noworocznego balu. Dlatego proponuję w L1 obraz, np. ranek po balu-- jak głośno przebiega mysz Być może, że Twój zapis jest nowatorski i ja go nie rozumiem, albo się nie znam. Dlatego nie chcę Ciebie jako Autora przekonywać. Ale w dwóch wersach "jak cicho - jak głośno" moim zdaniem nie jest najlepszym rozwiązaniem w haiku. [quote]Kiedyś napisałem już coś podobnego, ale to było zupełnie co innego: jak cicho -- w olbrzymim mieście słyszę mysz Pamiętam :-) tu cisza podkreślona jest "olbrzymim miastem" - paradoksem. Takim samym jest : jak cicho - jak głośno. Tam mamy przestrzeń: mysz - miasto. "Olbrzymie" staje się wówczas wręcz odautorską (peelowską) interpretacją czy raczej: podpowiedzią. Taki sam kontrast zastosowałem dźwiękowo: jak cicho - jak głośno pozbawiając go już tych niepotrzebych - moim (oczywiście tylko!) zdaniem - podobnych podpowiedzi. Teraz można narysować np. dziewczynę z walkmanem, kiedy nie zdając sobie z tego spray, podśpiewuje głośno w metrze refren piosenki, drogowca wyłączającego młot pneumatyczny i wrzeszczącego na przechodnia: "przepraszam, która godzina?!!!", itd. Tymczasem chodziło mi o samo uchwycenie zasady - poza obrazem - tego co takimi właśnie zachowaniami kieruje. Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 1 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jestem za. Z poprzednich Twoich komentarzy wywnioskowałam, że piszesz o kociokwiku, związanym z powrotem z noworocznego balu. Dlatego proponuję w L1 obraz, np. ranek po balu-- jak głośno przebiega mysz Być może, że Twój zapis jest nowatorski Nie to, że nowatorski :) Jednak w jego (zapisu) świetle i Twojego L1 (po balu) nie byłoby wtedy słychać... biegnącej myszy! (vide młot pneumatyczny z mojego przykładu wątek wyżej). Taki trop prowadzący - donikąd - sugerowałby Czytelnikowi coś w rodzaju "wróć!" wypowiadanego przez Aldonę Jankowską w programie Szymona Majewskiego.
jasna Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Nie oglądam TV więc trudno mi podjąć dyskusję. Nie wiem po prostu co oznacza "wróć!" u Aldony Jankowskiej. "Ranek po balu" może wskazywać na ciszę, zmęczenie, chęć odpoczynku i ból głowy do tego stopnia, że biegnąca mysz potęguje ból i wywołuje hałas. :-))
Boskie Kalosze Opublikowano 1 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale to właśnie oznacza moje wcześniejsze "w olbrzymim mieście". Czyli: w dzień był gwar, zgiełk a nocą robi się nagle tak cicho, że człowiek czuje swoją samotność porównując się do rozmiaru myszy i miasta. Sylwester jednak bardziej ukierunkowuje niż bal. Naprawdę nie oglądasz TV bo, żeby wiedzieć dlaczego, wystarczy nie wychodząc z domu zobaczyć migawki z Londynu, Pekinu, Nowego Jorku, Krakowa, Warszawy, itd :) W końcu nie bez powodu zabrałem z sobą po raz pierwszy w życiu kota na imprezkę :)))
tygrys_pietrek Opublikowano 2 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj :-) Gdybyś w L1 wstawił obraz, zamiast mówić wprost haiku i kociokwik znacznie by zyskało na sile. Ale to nie musi być zaraz kociokwik :) Obrazem może być taka cisza (schizofreniczna albo po kimś), że słychać lecącą muchę, czy biegnącą mysz. Poza tym, mysz mogła przebiec dlatego tak głośno, bez zachowania ostrożności, że nie słyszała niczego podejrzanego (vide przysłowie: "Tam gdzie nie ma kota myszy harcują") Obrazem są tu dwie pierwsze strofy zazębiające się ze sobą: jak cicho jak głośno gdzie bez jednej nie zachodzi druga, czy też: jedna zachodzi dlatego, że zaszła druga. Pozdrawiam. nawet fajny obraz. przypomina mi: Pobudkę w nocy Wywołał na papierze Tupot pająka – Waldemar Frąckiewicz
Boskie Kalosze Opublikowano 3 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ktoś spał z duszą na ramieniu? Bardzo fajne :) Dziękuję za przytoczenie i pozdrawiam.
Fanaberka Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To jest bomba!! Pozdrawiam :-)
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To jest bomba!! Pozdrawiam :-) Nieprawdziwa :) Pracowałem kiedyś w decybelach i wiem jak po przyjściu do domu się (nie)słyszy. Pozdrawiam.
jasna Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To jest bomba!! Pozdrawiam :-) Dziękuję Fanaberko :-))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się