Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widzieliście młodzieńcy piękno
Co swym światłem na kolana rzucić
Potrafi?
Nie! Ja odpowiadam wam głośno
i przenikliwe spojrzenie na was
rzucam.
Widzieliście gwiazdę co za dnia pełnym
blaskiem onieśmiela młodzieńców?
Nie! I ja wam powiadam nie zobaczycie
nigdy jej tak jak ja ją widzę.
Czy słyszeliście kiedyś młodzieńcy
głos jakoby szelest liści w porannej
rosie skąpanych?
Nie!
Boś cie głusi na poezje,
na piękno prawdziwe
ślepi jesteście.

Dlaczego wyklinam tak?
O kim jest tu mowa?
Kto serce moje gestem
prostym obudzić potrafi?
Kim jest ta dla której
poezja we mnie śpiewa?
Pytań tyle w wielu głowach
się rodzi.
Odpowiedź znam tylko ja.

Włosy wiatrem ma zmierzwione
Oto w jej ustach poezja
W jej oczach magia która
wilka kiedyś więzami spętała
Oto jej obraz miałem nieraz przed oczami
zwłaszcza wtedy kiedy zajmowałem się wierszami
Ona dla mnie jak sen piękna, jak marzenie wieczna,
Oto ta przed którą pokłonić bym się mógł jak pokorny sługa
Oto dziewczyna wielkiej poezji godna.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...