Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ludzie

Biedni pozbawieni szans, celów.
Życiowych na dalszą przyszłość.
Bezbarwną tak zarazem bladą.
Jak twarz w zmartwieniu.

Wyciska kolejne łzy.
Wywołane w bezradnej rozpaczy.
Nad okrucieństwem losu.
Dodającym następnych cierpień.

Zostawiających po sobie znak.
Odciśnięty na duszy.
Krwawiącej z zadanych ran.
Głębokich nieuleczalnych .

Opublikowano

Trudno to komentować....
Emocje tu gmatwają sens... tak trochę chaotycznie piszesz:

"Biedni pozbawieni szans, celów.
Życiowych na dalszą przyszłość.
Bezbarwną tak zarazem bladą.
Jak twarz w zmartwieniu."
Między drugim a trzecim wersem coś zgrzyta... nie ma spójności. Może wstaw tam "Pokazują" i w czwartym wersie wymaż :"Jak"

I po przeróbce byłoby tak:
Biedni pozbawieni szans, celów
Życiowych na dalszą przyszłość
Pokazują bezbarwną
Twarz w zamartwieniu

Podmiot liryczny to tytułowi Ludzie i w pierwszym wersie wiemy już o nich, że są pozbawieni nadziei.

W drugiej strofie.. zmieniłabym co nieco:

Dodają następnych cierpień. (Ciągle masz na myśli Ludzie)
Bezradna rozpacz
Wyciska kolejne łzy.
Nad okrucieństwem losu.

Zostawiają po sobie znak
Odciśnięty na duszy.
Krwawiącej z zadanych ran.
Głęboko nieuleczalnych.

No i przerobiłam Panie Tomku Pana wiersz... a nie miałam takiego zamiaru. Trochę go uporządkowałam.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @orkan11   Widzę w tym wierszu kogoś, kto naprawdę lubi to, co robi.  To ciepły i piękny wiersz - czuć w nim kogoś, kto znalazł sens w towarzyszeniu innym, pewnie w pracy z ludźmi (dziećmi?). To „podążanie na gapę" i „bezbronny uśmiech" są bardzo obrazowe. 
    • @Berenika97 to kawał gęstej, dusznej, brutalnej, dobrej poezji.  Siła wyrazu Twojego słowa jest bardzo odczuwalna. Tutaj jest dosłownie wszystko:   1) Ból, nie tylko fizyczny, ale i psychiczny, emocjonalny, taki który zgniata od środka. 2) Dymanika — pulsowanie, palenie, pękanie, falowanie...  3) Bardzo mocna, sugestywna puenta.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          A powyższa strofa to dla mnie clou wiersza. Zamykasz w niej niemal wszystko to, o czym pisałam wyżej; falowanie, ból, męczeństwo...  Gratuluję nie tylko wiersza, ale i wyczucia, bo tutaj łatwo można było przekroczyć cienką linię i zamiast falować, pulsować i pękać, po prostu zapaść się w banał. Twój kunszt i nos nie zwiódł Cię na manowce. Dobrze było znów poczytać Autorkę. Pozdrawiam.    
    • @Proszalny   czytam nie tłumacząc zostawiam słowa tam gdzie są - na powierzchni metr wody to dużo i mało   nie sięgam dna żeby nie mącić
    • Przyciągnął tytuł i to do niego tak zwyczajnie puszczam oko ;) Treść w porządku.  Jestem kimś obcym — jestem ogrodem... Widać i czuć przemianę jaka w się w peelu dokonała, choćby na chwilę, ale jednak. Pod sam koniec robi się smutno. Mam wrażenie, że peel zbyt mocno wszedł w rolę i teraz ciężko z tego stanu wyjść. Czuje przesyt, albo samego siebie i tego kim się na tę krótką chwilę stał, na co sobie pozwolił, albo przesyt tego, co wokół. To co się nagromadziło, stało się ciężarem. Strefa komfortu  była okamgnieniem. Tak sobie poczytałam. Pozdrawiam. 
    • @Proszalny   To naprawdę mocny tekst, napisany z dużą samoświadomością i z wyraźnym bólem egzystencjalnym. Spełnienie potrafi boleć bardziej niż brak. Dla mnie, na obecnym etapie życia, konkluzja  jest również zaskakująca.  Świetna proza.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...