Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Taka radosna nieskrępowana wyliczanka. Cieniutkie to to.

A żeby nie było, że pozostawiam to bez uzasadnienia.

Już to, że wylicza autor przywary i nie przywary podmiotu lirycznego skazuje ten tekst na szeroko rozumiane odrzucenie. Do tego autor robi to strasznie infantylnie. Te ciągłe podkreślanie czym jest ten ktosiek. A najzabawniejsze jest to, że na sam koniec wszystkie przywary, o jakich wcześniej autor pisze( sobie myślę, ale on ktośka musi dobrze znać) chce dopiero poznać. To się kolejny raz zastanawiam, skąd autor do cholerki wie, jaki ten ktosiek może być? Wychodzi na to, że autor są nie ma pojęcia o czym pisze.

Jeszcze trochę techniki:

Jeśli raz podkreślisz (zwłaszcza w takim krótkim tekście) podmiot liryczny słowem "Jesteś", to to w zupełności wystarczy. Reszta "jesteś" jest po prostu zbędna i brzmi bardzo infantylnie.

słowa życie, nadzieja, natchnienie, miłość, serce, uczucia, to pojęcia nienamacalne, których nie dotkniesz, i często trącą górnolotnością.

To tyle. O banalności treści już chyba w końcu wspomniałem.

Jak nie to wspominam.

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Poczytaj poezję dogłębnie, tych wielkich poetów, zrozumiesz że duchowość tekstu nei jest zawarta w nagminnym powtarzaniu określeń odnośnie podmiotu lirycznego. Zresztą chyba masz problem ze zrozumieniem pojęcia "podmiot liryczny". Więc lepiej po prostu zacznij od podstaw liryki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Naczynia połączone.   @Berenika97   Jeszcze coś, bo mam gadane. Gdy znika ego, butelka po winie staje się pusta. Nie ma winy - nie ma kary. Kiedy w umyśle nie ma pojęcia winy, znika też kara. Kiedy pojawia się wina, za nią już drepcze kara i katujemy siebie, swoje 'ja'. Oczywiście to nie zwalnia od czynienia dobra. Dobro jest kompasem.
    • @hollow man   Ty to masz pomysły hollow man !

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nierealne!  a dopamina.? 
    • @Proszalny oczywiście, że tak!
    • @Berenika97   Doświadczenie obcości jest iluzją. Przebudzenie jest zrozumieniem: niczemu nie jestem winien, bo mnie nie ma. Znika ułuda 'ja'. Gdzie nie ma 'ja' - pojawia się człowiek, jeden z wielu. Wszyscy jesteśmy jednym ciałem, jedną istotą i jedną duszą-planetą. W ten sposób znika granica pomiędzy pragnieniem bycia ze sobą a bycia z innym człowiekiem. Będąc z drugim człowiekiem podmiot wraca do siebie. To buddyjskie 'rozpuszczenie ego'. Chrześcijanie wierzą w osobowe 'ja', ale też w 'świętych (dusz) obcowanie'. Właśnie przyszło mi do głowy, że chrześcijańska dusza 'ja", stapia się z innymi w jedno - w Boga. W ten sposób znajduje się w niebie.   @Poet Ka   Masz rację, ale można to odwrócić, dokonać przewrotu. Wewnętrzne piękno znajduje odbicie w świecie. Gdy mamy w sobie piękno, świat zakwita. Dlatego trzy czarownice Szekspira, posiadając czarną duszę, mówią: „Piękne jest brzydkim, a brzydkie jest pięknym”    
    • @Jacek_Suchowicz Tzw "open space"  jest stosowany i to jest ta gorsza strona korpo i nie tylko. Jak widzisz amerykańskie filmy tam to częste. W czasie covidu część ludzi przeniesiono do pracy zdalnej, a to też ma zalety, ale i wady.  Co do ubrania garnitury zostały w bankach ale w  wielu firmach jest teraz tzw "business casual", czyli jeansy i marynarka, bez krawatu, sportowe buty też mogą być. Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...