Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

koniec świata
nadszedł tak jak niegdyś zapowiadano
w biuletynie pracowniczym
pewnej przetwórni w starym mózgowiu
dość niemrawo
bez wyraźnego hałasu
silnym tchem zdjął ogień z latarni
zimnym uchwytem ścisnął do bólu przydrożne drzewo
szaroniebieskiemu niebu szepnął coś na kwaśne pożegnanie
później zastygł
kolejny raz go przespałem
pytałem potem nikt nic nie mówił

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Interesujące spostrzeżenie, ale czy trafne? Ponieważ być może rzeczywiście tkwię w błędzie myśląc, iż piszę wiersze, byłbym zatem bardziej niż rad gdybym mógł uzyskać od Pani definicje wiersza.
Pozdrawiam.
Opublikowano

nie jest źle, chociaż temat jak z lekcji polskiego - czyli bardzo wtórny, mało oryginalny, i nie jestem pewna czy w obecnym swiecie nadal aktualny. Niby powinnismy ale czy nie bardziej zastanawiamy się obecnie nad światem niz nad jego koncem?? pewnie jest jeszcze jakas niedosłowna idea, treśc wiersza, ale dla mnie niezbyt czytelna.
pozdr aga

Opublikowano

coś w tym jest, choć proponuję dopieścić.
być może niektóre sŁowa są zbędne, jakiś
fragment również. zaproponuję zamiany,
oczywiście przykŁadowo

nadszedł tak jak zapowiadano
w biuletynie pracowniczym
pewnej przetwórni

dość niemrawo
zdjął ogień z latarni
ścisnął do bólu przydrożne drzewo

szaroniebieskiemu niebu szepnął coś
na kwaśne pożegnanie później
zastygł kolejny raz go przespałem


pozdrawiam
Karolcia :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
    • pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z  rana poprawić  by się pamietało...   Astat. Wanad. German. galaktyka  zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ?   to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał  bezsennie w Smolnym ażebyś  nie był głodny i żebyś  buty nosił !!! nech się święci 1 maja....  Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
    • Gram na fortepianie  Dla was drogie panie!   Zanim poczujemy Ostatni podmuch    Wiatru na skórze   I zanim uderzy nas  Ta wielka fala ciepła    Gram na fortepianie  Dla was drogie panie! 
    • Aga, senne domeny Nemo denne - saga.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...