Henryk_Szulc Opublikowano 24 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 Próbuje wyrwać z siebie chorobę Chcę uciec, więc biegnę co tchu Lecz wyjść z siebie nie mogę Napełniam się spokojem licząc do stu W malignie, stawiam krok w stronę światła Nie rozróżniam od jawy, snu W amoku myśl nieco bardziej się gmatwa Napełniam się spokojem licząc do stu Na wpół świadomy brnę przez życie Próbując chaosowi nadać sens, tu Z chorobą postępuje skrycie Napełniam się spokojem licząc do stu
moni mada Opublikowano 24 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 Pięknie piszesz o rzeczach, o których teoretycznie pięknie mówić się nie da... nadal podziwiam ślę ciepły uśmiech
KatarzynaElzbieta Opublikowano 24 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 Ile można wykrzesać ze słów... Bardzo mi się podoba... Tylko.. możesz mi powiedzieć, co znaczy "z chorobą postępuję skrycie"? serdecznie pozdrawiam
Henryk_Szulc Opublikowano 24 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 Tylko tyle, ze ja ukrywam. Choboba tkwi w mojej glowie. To zlosc, zazdrosc... Wszystkie te nie dobre stany, ktore trawia cialo i dusze. Wiec postepuje z tym skrycie. Pozdrawiam serdecznie. ;o)
ariel luczynski Opublikowano 24 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 podoba mi się. szczególnie forma ("licząc do stu").
Henryk_Szulc Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Dziekuje za mile slowa jaki i za slowa krytyki. Pozdrawiam serdecznie. ;o)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się