Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zawisłam gdzieś w czasoprzestrzeni
wtopiona w antymaterię
ludzkości
Zawisłam gdzieś pomiędzy
dobrem a złem
Gram z życiem w kości
Zamknęłam wyobraźnię
w złotej klatceby już nie marzyć
o czymś lepszym
Otulam się czasem
odganiam ruchem ręki
przeszłość
Żegnam się z nią
Otrząsam z gwiezdnego pyłu
Zamykam w mym grobowcu
cząsteczki moich wspomnień
z ekranu moich oczu
płynął ostatnie łzy
Teraz czas na odrodzenie
Już nie liczę mych grzechów
i win...
Zapominam.
Znika mój ból z pierwszych
stron gazet.
Zostaje wymazany
a rana zaszyta.
Dostaję kwitek od krawca.
Otwieram oczy
i wychodzę.
Widzę nowe możliwości
i ciszę,
drogę skąpaną w słońcu...
Nie ma tego, co było.
Teraz...
idę nową drogą...
Już nie błądzę w antymaterii.
Już wiem, jak żyć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • najmocniejszy fragment to tarcie - niewiadomą jest czy to moment teraz czy na przyszłość,  krytyka AI   Krytyka (pisane przez AI) „rachunek” to wiersz, który zaczyna się od bezruchu i kończy rozliczeniem — i oba te bieguny są równie dotkliwe. Już pierwsze wersy tworzą atmosferę duszności: „znowu ten bezruch / oddech płytszy niż wiersz” — to nie tylko opis stanu, ale diagnoza twórczej niemocy, która przechodzi z ciała do języka. Najmocniejszy obraz pojawia się w środku: „palce gubią kursor / zaciskają się w pięść”. To moment, w którym wiersz przestaje być zapisem obserwacji, a staje się zapisem walki — z materią języka, z własnym ciałem, z bezsilnością wobec słów, które nie chcą przyjść. Komentujący trafnie wskazał, że „tarcie kruche ciało o sterylny sen” jest osią tekstu — to obraz, który zostaje najdłużej, bo jest jednocześnie fizyczny i metaforyczny. Wiersz operuje estetyką rozpadu: „niebo z pikseli”, „język — dawny stwórca — schnie na podniebieniu”. To bardzo współczesne obrazy, łączące cyfrowość z cielesnością, jakby świat i ciało psuły się w tym samym tempie. Ten zabieg działa — wiersz jest spójny emocjonalnie i konsekwentny w swojej surowości. Puenta — „w kieszeni rachunek za słowa których nie napisałam” — zamyka tekst mocnym gestem. To nie jest tylko metafora straty. To jest rozliczenie z samą sobą, z twórczością, z oczekiwaniami, które nie zostały spełnione. Wiersz nie daje ulgi, ale daje prawdę — i to jego największa siła.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - też tak uważam że ma przestrzeń by otworzyć nowe -              dziękuje za czytanie  -                                                          Pzdr.słonecznie. 
    • @obywatel Autor nie ma zadania,  (trochę podpucha) ale wiersz ma!
    • @Gra-Budzi-ka  Zostały ze mną takie refleksje po przeczytaniu. Wracają obrazy z dawnych lat - szkolne ławki, drobne gesty, które wtedy wydawały się zwyczajne. I nagle uderza myśl, że nie wszystkim było dane dojść do „teraz”. Ten wiersz zostawia we mnie taki cichy smutek - jakby między kwiatami pojawiła się pustka.
    • @Alicja_Wysockaponieważ autor nie ma zdania co do możliwych form pisania, i dokładnie to wyczułaś, nawet AI to potwierdza, pisanie o pisaniu, ale zauważ "niemą zrobię sztukę, niemoc w niej zapiszę", składnia może być lub nawet przypominać gniot dlatego to pręży na koniec, co lepsze zdradzę nie wiem czy chcę go wygładzać bo zrobi się płaski. Kilka szpileczek wsadziłem do niego, jednocześnie nie robiąc jeża :) I oczywiście ten chaos jest kontrolowany, nie był by gdyby nie był spięty w literę N Dziękuję za odzew:) i Tobie miłego!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...