Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Motto:
" -Ludzie wielcy rozmawiają o ideach.
Ludzie przeciętni - o wydarzeniach.
Ludzie mali - o innych."
E.Roosevelt



Czy jesteś człowiekiem czy tylko FG*?


Czy już pojąłeś rolę światła
- Uwięzionego przez El Greco
- W tnącej mrok płótna, migocącej świecy?
- Lub pochwyciłeś – ot, dla hecy
- Biust greckiej nimfy, biały jak mleko
- Grzejąc tak dłonią marmur, z innego świata?

- Albo gasiłeś głód czystego piękna
- Improwizując nocą swój wiersz nieporadny
- Lecz na istnienie duszy, będący dowodem
- Chcąc pokonać Moneta, wraz z jego „Wschodem
- Słońca”, który pokazał, że nie tak szkaradny
- Świat – a obraz to jest cisza - lecz namalowana.

Pejzaż, książka, muzyka ... teatr i poezja
- Jeśli umiesz je WIDZIEĆ – toś człowiek
- A nie przykuta do dyszla szkapa
- Co aż do opadnięcia powiek
- Ciągnie bezmyślnie, coraz ciężej załadowany
- Swymi latami – wóz, jakoś tam poskręcany
- Droga ciężka i coraz bardziej stroma
- Czasem pomoże ciągnąć ktoś – on albo ona
- Lecz czy najważniejsze jest czekające
- I różnymi barwami reklam migocące
- Na końcu tej harówki – „siano”?

- Popatrz w prawo, albo też w lewo
- Te same twarze – jak przy drzewie drzewo
- Plotą, gadają, słowem - ...sratatata
- I tak trwonisz swe najlepsze lata – nie przeczuwając Raju
- Który miał w głowie, sercu - w ciele całym
- Na przykład Szopen, kiedy już dźwięki
- Poukładał w Nokturn – co ciszę nocy zgłębił ...

- NIE! Przepraszam! – czego chcę od Ciebie?
- Przecież tak łatwo być w tym „siódmym niebie”
- Po prostu żyjąc, tyjąc, srając i kochając
- A Piękno ... zniknie najpierw z ulic
- Książek, ekranów i myśli – co zajęte już będą
- Chwilowym Idolem - tak wykreowanym
- Żebyś go JUŻ pokochał – swym wykastrowanym
- Mózgiem – który nie spłodzi niczego nowego
- Lecz wchłonie gładko papkę sączoną powoli
- W Twoją Duszę – podarowaną ci przez Niego
- Kiedyś tak ufnego – w człowieka
- Jego ... Przedwiecznego.

-------------------------
* _ tzn. Fabryką Gówna

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



-a, gdybyś tak, podał ich nazwiska, nam byłoby łatwiej, nie podjęlibyśmy żadnych rozmów z rzeczoną grupą. Właśnie, grupa, a piszesz w ostatnie zwrotce do "mnie", napisz do "nich",
"ja" bez mózgu czuję się niekomfortowo, "im" jak piszesz, wszystko jedno.

-z "wielkością" ludzi rozmawiających o ideach, nie przesadzałbym. często proste życie wymaga heroizmu i hartu ducha, a rozgrywa się często w ciszy za ścianą, z konieczności ze wzrokiem zawieszonym na szmirze za szkłem. pomyśl: jesteś sparaliżowany. a, teraz to samo zdanie tak napisane: pomyśl, że tam leży ktoś sparaliżowany.

-pozdrawiam
Opublikowano

Dziękuję Ci Almare - na zwrócenie uwagi - tacy ludzie - żyjący heroicznie i cicho - to wcale nie margines. I nie mówiąc o takim bogatym kraju (poważnie!) jak nasz - wystarczy przeczytać coś Kapuścińskiego, żeby człowiek zrozumiał, że większość ludzi na świecie ma dużo, dużo gorzej.

Już sam fakt, ze mamy tę możliwość porozmawiania, a w lodówce nie tylko światło + jakiś dach nad głową. To JUż są podstawy, żeby rozmawiać, lub rozmyślać o wielkich ideach.

Oczywiście, tu "odbija się" czkawką cały trud i czas rodziców, który powinni poświęcać dzieciom - żeby zaszczepić w nich głód wiedzy i dociekań. Ale cóż - delikatnie mówiąc, są tu duże braki na rynku :))

Pozdrawiam i życzę CZASU - bo to niezbędny warunek do tworzenia i chłonięcia świata.

- Marek

PS
A taki Stephen Hawking ?! Nie powiesz, że mu jest łatwo w życiu - w potrafił wykorzystać swój czas, lepiej niż większość ludzi! Założę się, ze gdyby mógł ruszać choć jedną ręką - to jeszcze by malował obrazy !

PS-2
Żadnych nazwisk nie podam, bo na pewno wtedy znalazł bym się wśród Agentów - w jakimś futurystycznym IPN !

Opublikowano

Chopin nie pisał wcale nakturnów w nocy...i jego nokturny wcale nie mają takiego nocnego klimatu, niektóre z nich całkiem przeciwnie mają cgcrakter bardzo melodyjny, łagodny...taki kantylenowy, taki perełkowy jak...poezja |:)

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • bezimię najpierw zniknęło echo. powiedziałem swoje imię. wróciła tylko cisza. cisza, która wyglądała, jakby już wcześniej wiedziała, co miałem powiedzieć. od tego dnia świat zaczął oszczędzać na mojej obecności. drzwi zamykały się odrobinę za wcześnie. fotokomórki nie zawsze mnie widziały. pies sąsiadów przestał odwracać głowę, kiedy przechodziłem. w sklepie kasjerka podała resztę człowiekowi stojącemu za mną. uśmiechnęła się. mnie nie zauważyła. myślałem, że to przypadki. przedmioty przestały stawiać mi opór. usiadłem na krześle, a drewno pod moim ciężarem nawet nie skrzypnęło. materac przestał pamiętać kształt mojego ciała, jakbym ważył mniej niż cień. stałem się tak lekki, że bałem się, iż przestanę odciskać stopy na podłodze. potem zaczęły znikać zdjęcia. ramię żony obejmowało powietrze. córka śmiała się do kogoś, kogo aparat już nie pamiętał. spytałem ją, kto zrobił to zdjęcie. popatrzyła na mnie długo. w jej oczach nie było już mojego odbicia. wzrok prześlizgnął się po mnie tak gładko, jakby patrzyła na dobrze umyty kafel. byliśmy sami w pokoju, ale ona zaczęła już powoli wietrzyć po mnie powietrze. w ustach miałem smak świeżo rozkopanej ziemi. dotknąłem kuchennego blatu. miałem wrażenie, że to nie ja go dotykam. jakby nawet dotyk musiał najpierw przypomnieć sobie moje imię. tej nocy usłyszałem, że ktoś chodzi po mieszkaniu. nie szukał mnie. szukał miejsc, w których kiedyś byłem. jakby upewniał się, że naprawdę zniknąłem. rano wszystkie lustra były zaparowane. na każdym ktoś zostawił ślad dłoni. nie od zewnątrz. od środka. ścierałem parę rękawem. szkło było ciepłe. jakby ten ślad zostawiono po tamtej stronie. zacząłem mówić głośniej. stawiać cięższe kroki. trzaskać drzwiami. hałas wracał. tylko nie do mnie. z każdym dniem pamiętałem mniej. nie dzieciństwo. nie twarze. pamiętałem coraz mniej samego siebie. któregoś ranka nie potrafiłem przypomnieć sobie własnego głosu. otworzyłem usta. wyszedł z nich oddech. cudzy. jakby ktoś od dawna ćwiczył go we mnie. ostatni raz spojrzałem w lustro. stał tam mężczyzna. wyglądał dokładnie jak ja. tyle że był spokojniejszy. bardziej prawdziwy. pozbawiony mojego błędu. uśmiechnął się z ulgą. jak ktoś, kto przez wiele lat czekał, aż właściciel wreszcie opuści dom. podniósł rękę. nie zrobiłem tego samego. to nie było odbicie. to był gest pożegnania. odwróciłem się. za plecami nikogo nie było. kiedy spojrzałem ponownie, lustro było puste. po raz pierwszy w życiu odbicie zniknęło przed człowiekiem. stałem na środku ulicy. czułem, jak czas przepływa przeze mnie, nie zostawiając we mnie żadnego śladu. od tamtej chwili ludzie coraz częściej przechodzili obok mnie. czasem na ułamek sekundy marszczyli brwi. jakby prawie mnie pamiętali. jakby zaraz mieli wypowiedzieć moje imię. ale świat był szybszy. to wystarczało. świat nie odbiera życia. po prostu pewnego dnia przestaje pamiętać, że kiedykolwiek byłeś.      
    • ulotność    ile waży ważka co się odbiło  w kropli rosy    co rano zjadł  robaczek  świętojański    czy kiedy się  rodziłeś świeciło słońce   jak smaczna  była kawa i lody z truskawkami   tylko poezja to wie
    • Wiatr przetoczył się. Wyrwał korzenie z ziemi. Drzewo padło bez ostrzeżenia. Rozbiło szybę pod ciężarem nieba.     Stoi biała i cicha. Pod kablami. Szklana pajęczyna rozbija światło. A w środku zapach burzy.     Blachę wymienisz.  Życia się nie da.
    • @andrew@Benjamin Artur serdecznie Wam dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszek Piotr Laskowski Tak mało potrzeba.  Wystarczy, kochać bliźniego , jak siebie samego .   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...