Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mały dramat może ?
podobnej formy, braku treści
i powiązań przyczynowo – skutkowych

mały dramat może ?
nostalgia oczu porannych
niebu podobnych

mały dramat może ?
na przyprostokątnych wdzięku
mam się nijak

mały dramat może ?
budowle lakoniczne
kiedy mówisz architekturo

ale nie przywiązuje do tego wagi
nigdy na kark

a są i tacy
na festynach majowych

mały dramat może ?
ze śmietanką czy bez …

Opublikowano

dobrze, dobrze do zmiany zdania nie namawiam bo spojrzenie twoje świeże z małym dramatem może ?

dziękuje Ci bardzo, za wysiłek włożony w p3eczytanie moich wypocin, do zemsty też doszedłem :)

jasne że każdy ma swoje skojarzenia, jaki był by świat gdyby było inaczej :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, to może być rodzaj przywileju nawet, to właśnie chciałem powiedzieć :)
    • @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
    • @violetta przychodzi mi na myśl "umarła klasa" Tadeusza Kantora... Ale to tylko moje wyobrażenie...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Starzec ;) To zależy w czym. Bo śmiejących się warto naśladować (ale nie należy ich prześladować! :)). Cierpiących nie naśladować ale pomagać im, jak kto potrafi i jakie ma możliwości, to oczywiste. Dzięki, również pozdrawiam:)       @LessLove ... Dziękuję        @Nata_Kruk Wiesz, w tym przypadku tak, bo to celowo powtórzone, by zaakcentować całe zdanie. Samo "pomiędzy" mogłoby sugerować jakiś podtekst, a tego nie chciałam. Podobieństwo jest, to fakt. To pomaga nam zrozumieć jeden drugiego. Dzięki :)    
    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...