Wiechu J. K. Opublikowano 21 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Pusta szklanka hipnotyzuje wzrokiem odbitym w szkle z przymrużeniem oka napełnia się wydarzeniami mijającego dnia resztka napoju chłodzi dno zamrożona w kostce lodu chwila co była trwa W szkle odbite iskrami rozpalone spojrzenie słońca promieniem ostatnim usypia w natchnieniu trzymana w dłoni szklanka topi dnia złudzenie w kostce lodu rozpływa się czas Październik 2008
Bea.2u Opublikowano 21 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 całkiem, jak ta moja szklanka ;) może się znają? magiczne hipnotyzerki końca dnia piękny wiersz.
begenerat Opublikowano 22 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na początek proszę się pozbyć tych wyrażeń - motywów (pogrubione), które są kiczem w postaci "czystej". Potem poprawić wersyfikację, aby usunąć przypadkowe rymy - lub uczynić z nich sensowny zabieg poezjotwórczy. Nad banalnością konstatacji trudno dyskutować - jest ona własnością autora. Jak na początki pisania - nawet ujdzie, obawiałbym się raczej o "rozwój".
Wiechu J. K. Opublikowano 22 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Do begenerat: „Jak w ciszy łza” nie pasowało mi na zakończenie pierwszej zwrotki od samego początku, a więc przyjmuję konstruktywny komentarz i usuwam ten kicz, szkoda tylko, że to nie „czysta”...przylał mi pan krytyk ;-) „Jak na początki pisania – nawet ujdzie, obawiałbym się raczej o „rozwój”. Cieszę się, że nawet ujdzie, a po co martwić się o „rozwój” , co ma być to będzie, czyż nie? „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi! „ - Ignacy Krasicki "Monachomachia". Pozdrawiam, Wiechu jak w ciszy łza – (usunięte zdanie) W szkle odbite – (zmienione zdanie) iskrami rozpalone spojrzenie słońca promieniem ostatnim – (zmienione zdanie) usypia w natchnieniu – (zmienione zdanie)
Wiechu J. K. Opublikowano 22 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Bea ;-)
Bea.2u Opublikowano 24 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 Ależ proszę bardzo, rozśmieszył mnie ten "zabieg poezjotwórczy" :) uff ciężka praca ;) a konstantacja... chyba zależy też od odbiorcy... jak mi się zdaje. :)) mnie się pierwotna forma podobała, docierała do mnie bardzo skutecznie. Nie wszystko zawsze musi być równe, piękne i ugładzone. tak mi się wydaje ;) ale co ja tam wiem przed końcem dnia, gdy dżinu łyk wpół się przelewa. i myśli chwytam półpustą szklanką sącząc smak lata piekielną miarką... :)
Wiechu J. K. Opublikowano 24 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 Hejka Strofko :-) Zawsze lubię posłuchać dobrych rad. Pamiętasz, kiedyś dzięki tobie zrobiłem mały retusz w moim innym wierszu i było na lepsze. W pierwszej wersji tego wiersza w 2 zwrotce rymowanie powtarzało się w 3 wersach pod rząd, nawet mi nie było to za bardzo do smaku, a jak wiesz lubię rymowanki także. Dziękuję za odwiedziny Bea :-))))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się