_M_arianna_ Opublikowano 18 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2008 Powolnym ruchem ręki zgarnęła z parapetu wilgotne od dżdżu pożółkłe liście w ślad za kotem który miękko skoczył na trawnik nie zamierzała wracać tu na stałe ale znała ulicę za oknem dawno już przywiązana była do miejsc innych przez siebie oswojonych zamknęła okno i spojrzała w głąb przestronnego mieszkania gdzie zasnął zmęczony nie przejmując się jej obecnością i krzątaniną jakby oto zakpiło stare przysłowie
Mateusz-_Ulvhedin Opublikowano 18 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2008 BARDZO fajny wiersz :) Zrobiło mi się cieplej odrazu po przeczytaniu, odczułem taki powrót do jakiegoś ważnego,przepełnionego wspomnieniami miejsca, gdzieś gdzie cisza jest błoga, a widok jakiegokolwiek przedmiotu budzi miłe wspomnienia :) To przysłowie to "wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej"? :) czy tak ? Przypomniał mi się mój stary dom, który teraz jest jedynie ruiną... aż mi się łezka zakręciła :) Bardzo piękny, refleksyjny i ciepły wiersz. :) Pani pozwoli, wezmę go do ula ;p :) Serdecznie pozdrawiam... :)
Hania K. Opublikowano 18 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2008 Bardzo bardzo, układa się widzę jak najlepiej. I nawet Ciebie nie zrzucają - ja też kiedyś dojde do takiego stanu i wtedy będziemy obok siebie. Hania.
Gall Antonin Opublikowano 21 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zgrabniutko napisane. Ukłoniki i proszę do ulubionych.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się