Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest czas, z kościółka wybiega to w pole,
to poprzez łąki, wzdłuż stawu, do lasu
i wraca porą, kiedy słońce kole
dal, a za dalą weź w tę chwilę wpasuj
choć wzroku krawędź, w mroku kroku natnij
a wiążąc, domyśl się, żeś zwierzem w matni

i nijak pojąć, skąd w kościółku byłeś,
tuż przy dzwonnicy w dół schodziłeś w łąki,
staw, cmentarz, pole i do lasu tyłem,
wszystko to może wyobraźnia, mrzonki,
czas jeden pewny, że miejsce coś miało
i tik! powieką wyostrzonym gałom,

mrok w Koziczynku taki sam jak wszędzie,
noc całą trzyma, dech puszczając z ranka,
wiersza z tej nędzy półcieni nie będzie
wychocholiło się owo do sianka,
które wiatr krowom i ptactwu po rosie
z kościółka w pole i dalej …, no, proszę

Opublikowano

już to kiedyś pisałem;podejrzewam, że jesteś reinkarnacją Słowackiego.Czytając twoje wiersze żywcem przypomina mi się genialny poemat "Beniowski" cechujący się niesamawitą wirtuozerią słowa.W końcu sam Słowacki napisał cyt.
'...chodzi mi o to aby język giętki..."Jednoznacznie nie mogę powiedzieć czy to podobieństwo na dzień dzisiejszy jest dobre czy też nie... Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 61. Fenicjanka (narrator: Agrianin) 1. Pachniała potem i żywicą – jak lasy mego dzieciństwa. 2. Mówiła po naszemu nieźle – „chcesz umrzeć?” – spytała, śmiejąc się. 3. Jej piersi miały konsystencję błota po ulewie. 4. Opium paliła z cynowego naczynia – ucząc mnie znikać. 5. Dym był gorzki – jakby płonęły moje sny. 6. Zobaczyłem brata idącego przez ogień – nie zatrzymałem go. 7. Wtedy płakałem z taką siłą, że drżały ściany namiotu. 8. Rano jej nie było – został zapach popiołu i moneta.   cdn.
    • Jada Gina bób Ani? Gadaj!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło mi że moje wiersze są subtelne - staram się by w moich wierszach               czytający znalazł to coś co ma cieszyć by nie nudziły - serdecznie ci               dziękuję za ową świeżość i młodość  -                                                                                    Pzdr.serdecdcznie.   Witam - ale piękne owe piękne - dziękuję -                                                                               Pzdr.uśmiechem. Witaj - twój komentarz pod wierszem to coś co mnie cieszy - dziękuję -                                                                                            Pzdr.zadowoleniem.                                                                                                      Witaj - miło że tak widzisz ten wiersz - a to mnie cieszy -                                                                                                     Pzdr.
    • @Berenika97   Kamień na falach. Drewno na ciałach — pełna architektura.
    • @Zbigniew Polit @hollow man @Achilles_Rasti   Tekst pokazuje dwa oblicza poetów. Pierwsze wypruwa z siebie flaki, żeby pokazać i opisać piękno - stworzyć wiersz, który "zachwyci". Drugie oblicze, widząc daremny trud, mówi: (powtórzę za Świetlickim)  "ja to pierdolę".  To są prawdziwe emocje, uchwycenie tematu kreacji i prawdy w sposób interesujący. O niebo lepszy wiersz niż:   na księżycu rosną kwiatki zrywam je dla ciebie jesteśmy w niebie   Wiersz "Rozmowa poetów" ma w sobie treść bardzo mi bliską. Czuję go, rozumiem i szanuję. Jest prawdziwy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...