izabela walter Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 o nas mówili taka ładna para uśmiech twoich oczu suszył moje żale oddech przeplatał się z potokiem uczuć dom tętnił szczęściem i niebo jakby bliżej naszych dłoni spragnionych później nosiłam twoje koszule głodna dotyku chodziłam z jedną różą i kładłam na marmurze wstrzymując oddech nasłuchiwałam tętna bez rozumu i życia na złość ludziom i pogodzie żałosna bez uśmiechu twych oczu jak cień zbłąkany dzisiaj pochowałam koszule czas zabrał twój zapach wiatr różę z marmuru uśmiecham się cicho a gdy nikt nie patrzy tulę do gołych ścian naszej przyszłości *** razem budził nas szept niecierpliwych dłoni i ospałych liści szmer niezgrabna czułość słów tuliła Morfeusza świat oglądał nas przez lekko uchylone drzwi i łzy wydawały się mniej słone wtedy jak cień chodziłaś jedną drogą bez pamięci słów i dnia gdy czas nieczuły kapał spomiędzy ciężkich łez nie śmiałem spojrzeć w te zastygłe oczy a szelest ciężkich włosów wyrywał wciąż ze snu teraz nie patrzą już za tobą drogę porósł chwast nie szukasz już oddechu naszych wspólnych chwil uśmiechasz się do słońca moje koszule w szafie śpią i tylko te zastygłe oczy i czasem błędny szept
izabela walter Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dziękuję wielu zarzuca mu jednak banał
Catalina Acosta Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo mi się podoba, zwłaszcza koszule i gołe ściany przyszłości. Widzę dramat dwojga ludzi, technicznie można jeszcze "dopieścić", ale moim zdaniem od techniki wazniejsze to, ze porusza. Mnie poruszył. Cmok, Catalina
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się