Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tyś jest jak choroba
ile Cię trzeba upijać
byś wytrzeźwieć chciała

ten tylko się dowie kto Ci dolał
temu też dopingowałaś
i z diabłem nie raz piłaś

hańba Nasza bezcenna cenności luba
oj luba

*

niedługo będzie więcej Ciebie
słychać można truć gwałcić Polsko
i tak już trupi jad tu cieknie
więc i leczyć nie ma co troską

a kazirodztwo zdrady
to jedynie kropla
w macicy ojczyzny

dobrze że nie patriota
ja być pierworodny matki wybór
nie cnota

Opublikowano

gorzka rozprawa ze stereotypami, muśnięcie literatury narodowej w tym kontekście dodaje smaku (gorzkiego oczywiście.)
podoba mi się że peel nie drze szat, zimna obserwacja, zaznacza że nie jest patriotą więc nie cierpi z powodu upadku wydzielonego administracyjnie kawałka ziemi zwanego Polska.

podoba mi sie. nawet bardzo. pzdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bredzi; bredzi ostro, niewydolnie, ale mniam względem przekazu - mniam - i ja tak mam (czy to już jakaś infekcja (?) ;))

Pozdrówki:)
kasia.

pytanie jakie antidotum he /

cieszy mnie że brednie coś mówią /

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...