Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedy stoisz na brzegu – bezgłośnie – nie przypominam zmęczenia.
Piszesz o mnie – zimno na dworze – w dłoni koperta i
dwa znaczki, jakbym był odległy. Ze wszystkim tak jest
a miasta są piękne na znakach drogowych. I miłość
miesza się z powietrzem w nieszczerym pocałunku. Skóra
tężeje – więc płoniesz – jak pomarańcze na wyschniętych ustach,
a życie układa się inaczej. Wdech – wciąż patrzysz – wydech – na wodę,
niczym żebra – ciało o ciało – unoszone dotykiem. Bezopamiętanie
w czasie, bliżej niż dom czy mleko na żołądku. Gdy masz katar,
nie słuchasz, tylko jak mantra nie śpisz oddechem. Gwiazdy
skapują – z ust do ust – na dachy, ronda i kapelusze. Geometryczne połacie,
które narzucam pamięci. Jedna historia brzmi inaczej i z daleka
nie wygląda najlepiej. Są w tym trzy zera, zamiast tysięcy
danych słów. Wspominam bez przełykania – w prawo, w lewo,
dookoła – zlizuję śnieg z łyżek, nieczytelny posmak na podeszwach
i w kieszeni płaszcza. Bilet jako fizyczność odjeżdżającego pociągu.
Ojciec – mój – aż do września, noc – jest dobrze – do samotnych spraw.

Opublikowano

Nie odpuszczasz : ))
To kontynuacja " Przepisania na maszynie " czy jego wersja pierwotna ?
Klimat ? Ten można zbudować i trzema wersami...Można by pokusić się o jakieś skróty
porządkujące, gdyby udało się uchwycić główny wątek - a z tym kłopot...
Pozdrawiam.

Opublikowano

Propozycja może być nietrafiona, jak wspomniałem - mam kłopot z głównym wątkiem.

kiedy stoisz na brzegu
nie przypominam zmęczenia
piszesz o mnie jakbym był odległy
historia brzmi inaczej i
z daleka nie wygląda najlepiej
są w niej trzy zera
zamiast tysięcy danych słów
wspominam bez przełykania
miłość miesza się z powietrzem
a miasta piękne na znakach drogowych
bilet jako fizyczność odjeżdzającego pociągu
bezopamiętanie aż do września
jest dobrze dla samotnych spraw

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...