gabriel p. Opublikowano 20 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2008 przedostań się spojrzeniem ku powierzchni za horyzontem gdzie docenisz ciemność gwiazd oglądanych przez lupę dobę nagnij do roku będziesz mógł rzec zatrzymałem bieg piasku w klepsydrze wykadrujesz każde zdjęcie twoje połączenie ze wszechświatem zostało zerwane nieopłacony kwit za życie leży na biurku
Anna Wierzbicka Opublikowano 20 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2008 Przemawia do mnie, chociaż może pierwsza zwrotka nie bardzo. Za to ostatnie dwa wersy mnie przekonują do całości
teresa943 Opublikowano 21 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2008 Znam już ten wiersz i nadal utrzymuję swoje "tak!" Bardzo mi się podoba. Budzi niebanalne refleksje. :)))))) Serdecznie pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 21 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2008 cóż tu mówić - bardzo mi się podoba. wciągająco skonstruowany. brawo. pozdrawiam.
Magnetowit_R. Opublikowano 21 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2008 niezły. mi się skojarzylo opowiadanie Marcela Ayme, w którym rząd wprowadził kartki na życie pod kryterium użyteczności. z czarnego rynku ludzie przeżywali w maju i 400 dni;) pzdr
Drax Opublikowano 22 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Mości Gabrielu, chyba nieźle. Nie całkiem chyba zrozumiałem, ale raczej chyba jest dobry. Podobają mi się pierwsze dwa wresy. Całkiem oryginalne, jako zachęta do zastanowienia się nad sprawami wykraczającymi poza materię świata (poza to, co dostrzegalne - na horyzoncie). Dobre po dłuższym zastanowieniu. Ciemność gwiazd oglądanych przez lupę. Ciężko mi się do tego ustosunkować. Gwiazdy często symbolizują sprawy wzniosłe, przy tym piękne (świetliste). Jeśli tak jest i tu, to w kontekście pierwszych wersów można przypuścić, że zdaniem PLa te "wielkie" sprawy tego świata, gwiazdy naszego firmamentu błyszczą pozornym jeno blaskiem; nie stanowią dla niego wartości. Po głębszym zastanowieniu i tu muszę pochwalić. Dobra metafora. Pierwsza strofa na plus. Druga część już nie tak zawiła, ale wcale przez to nie gorsza. Wydaje mi się, że dostrzegam tu swoistą zachętę do życia "w pośpiechu" na zasadzie: tyle jeszcze mamy przed śmiercią do zrobienia, a życie krótkie. Ładnie gra tu rozciąganie każdej doby w rok; maksymalne wykorzystanie czasu. Faktycznie, tak żyjąc człowiek ma niemal wieczność dla siebie i naprawdę wiele może zdzaiałać. Plus za zatrzymanie piasku w klepsydrze. Może niedobrze zrozumiałem, ale ostatnia część - jakby kontrastowo do tych wielkich zaleceń - tchnie jakimś pesymizmem. Zwraca się do człowieka już schodzącego ze świata. połączenie z wszechświatem zostało zerwane - całkiem mi się podoba ten zwrot, chociaż bez zachwytu. Pesymizm, o którym napisałem wyżej przejawia się dla mnie w nieopłaconym kwicie. Rachunki w życiu nie zostały wyrównane i już pewnie nie zostaną - skoro kwit tylko leży na biurku. Przebija z tego zwrotu pustka po odchodzącym człowieku, który za swe trudy nie otrzyma zapłaty, ale też nie płaci za to, co ze świata zaczerpnął. Tyle interpretacji. Z uwag technicznych tylko dwie. Po pierwsze, o ile mi wiadomo: "z Wszechświatem", a nie "ze Wszechświatem". Po wtóre zaś: nie widzi mi się przerzutnia w przedostatnim/ostatnim wersie. Zrobiłbym:nieopłacony kwit za życie leży na biurku albonieopłacony kwit za życie leży na biurku Tyle z mojej strony. Przekonał mnie ten utwór, skłonił do zamyślenia. Dzięki i pozdrawiam, Drax
kasiaballou Opublikowano 22 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Bardzo dobry wiersz; w stylu i klimacie, który do mnie przemawia - dwie ostatnie super. Pozdrówki kasia.
egzegeta Opublikowano 22 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 brzydko się "prezentuje" wersbędziesz mógł rzec że zatrzymałeś dlatego proponuję:będziesz mógł rzec - zatrzymałem - dobry wiersz pozdrawiam
gabriel p. Opublikowano 22 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cieszy mnie, że choć dwie zwrotki do Pani przemówiły. pzdr :-)
gabriel p. Opublikowano 22 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję i przepraszam, że ostatnio tak mało komentuję - rok szkolny się zaczął a praca w trzech szkołach do łatwych nie należy ;-) nawet nie mam czasu poczytać Pani twórczości :-(( pozdrawiam z nadzieją, że ten piasek się jednak zatrzyma i będę mógł w spokoju poczytać :-)
gabriel p. Opublikowano 22 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za odwiedziny i refleksję :-)))) pzdr :-)
gabriel p. Opublikowano 22 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a mogę prosić o dokładny tytuł tego opowiadania? brzmi bardzo interesująco. dziękuję za komentarz i pozdrawiam :-)
gabriel p. Opublikowano 22 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zaskoczył mnie Pan tak obszernym komentarzem :-) i muszę przyznać, że bardzo dobrze rozgryzł Pan ten utwór. co do uwag technicznych - jeśli zmienię ze na z, forma będzie kulała, bo jednak udało mi się zachować (dziwny, co prawda) układ wersów po 7-9-6-8. tak samo z przerzutnią - faktycznie, brzmiało by lepiej ale chyba zostawię jak jest. dziękuję bardzo za cenne refleksje - bardzo mnie ucieszyły. pozdrawiam :-)
gabriel p. Opublikowano 22 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bardzo dziękuję :-)) pozdrawiam :-)
gabriel p. Opublikowano 22 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jakoś nie bardzo lubię takie wstawki osobowe. a poza tym, tak jak odpisałem dla Pana Drax, złamie mi to formę. dziękuję za odwiedziny :-) pzdr :-)
Drax Opublikowano 22 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ha! Wstyd się przyznać, ale nie zwróciłem uwagi na te długości wersów ;) Nie mam zwyczaju liczenia sylab, gdy nie widzę rymu, bo tam gdzie go brak, o wersyfikację też się zwykle nie dba. No i właśnie: pojawia się pytanie, czy jest sens dbania o nią, gdy wiersz i tak żadnego specjalnego rytmu nie posiada, a przynajmniej ja go nie potrafię wyłapać. Wersyfikcja dla samej wersyfikacji? Na tym pytajniku poprzestanę ;) Co do obszerności - tak komentować mam w zwyczaju. Cieszę się, że przypadł on do gustu. :) Kłaniam się, Drax
gabriel p. Opublikowano 23 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ha! Wstyd się przyznać, ale nie zwróciłem uwagi na te długości wersów ;) Nie mam zwyczaju liczenia sylab, gdy nie widzę rymu, bo tam gdzie go brak, o wersyfikację też się zwykle nie dba. No i właśnie: pojawia się pytanie, czy jest sens dbania o nią, gdy wiersz i tak żadnego specjalnego rytmu nie posiada, a przynajmniej ja go nie potrafię wyłapać. Wersyfikcja dla samej wersyfikacji? Na tym pytajniku poprzestanę ;) Co do obszerności - tak komentować mam w zwyczaju. Cieszę się, że przypadł on do gustu. :) Kłaniam się, Drax właśnie to mnie gryzie - czy forma ma być ważniejsza niż treść? pzdr :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się