Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti   Ciekawy tekst - rytm wiersza sam w sobie działa uspokajająco, naśladując temat. Zestawienie kołysania drzew z bujaniem dziecka to świetny obraz, prowadzący do mądrej myśli - spokój nie jest słowem, ale ruchem, który pamięta ciało. Zakończenie - ciche przytulenie i "ciało zna drogę" - brzmi jak mantra. Tekst, który naprawdę koi przy czytaniu.
    • @andrew   Od pyłku we Wszechświecie do kropli na ziemi, czyli od kosmicznej małości do lokalnego znaczenia. Bardzo kameralny, medytacyjny tekst - niewiele słów, a sporo do przemyślenia. Pozdrawiam. :) 
    • Muszę napisać fraszkę na pewne wydarzenie i myślę o wykorzystaniu któregoś z moich już napisanych wierszy. „Klementyna” i „wesołych świąt” na pewno nie są klasycznymi fraszkami, ale spełniają parę założeń tej formy. Czy mógłbym je zatem podciągnąć pod fraszkę współczesną? Co sądzicie?    Klementyna   Nie dasz mi dziś zasnąć. Prędzej diament skądś wytrzasnę i obrazy spalę własne, niż przy tobie tutaj zasnę! Chcesz zabawy, a tu trzecia. Nosem smyrasz mnie po plecach, piórkiem kreślisz coś na twarzy - zaraz pęknę! I zobaczysz…!   Niech mi dopomogą święci, bo na każde moje tchnięcie, że spokoju już bym chciał, słyszę tylko: miau miau miau!   1 I 2025   wesołych świąt    w zalatanym czasie świąt ludziom plączą się maniery pilni są jak renifery a do kasy długi rząd: - ja tu stałam! - ależ skąd! - idź do diabła! i wesołych świąt!   by utrzymać zamęt - (gasić go to byłby błąd!) - cap za capem na złamanie karku przy Zygmunta na small parku wcina się pod prąd: - ty idioto! zjeżdżaj stąd! - jedź baranie! i wesołych świąt!   23 XII 2024  
    • @Wiechu J. K.   Piękny wiersz! Bardzo podoba mi się zestawienie nieskończonego pędu ludzkości ku gwiazdom z tym najprostszym, ale najważniejszym przesłaniem na końcu. Technologia pozwala nam sięgać Marsa, ale to serce pozostaje naszym najważniejszym kompasem. Świetna puenta - idealnie sprowadza na ziemię - w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu. :)
    • On, Artur, Boba spije. Lej i psa bobru tran, o!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...