Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poeta czynu
Porusza swoim piórem
Mieląc w pył ludzkość

Z azotu* życie
przechodzi w a-zot.


h ttp://pl.youtube.com/watch?v=T653hyUu75o



azot - z greckiego "nie-życie" neidający życia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nadzieja trwożną przyjaciółką była- Z dala od krat mej nory siadając, Na koleje mego losu patrzyła Spokojnie, jakby serca nie mając.   Okrutna była przez swoje obawy. Zza prętów wyjrzałam, by ujrzeć ją W dzień jeden ponury i nieciekawy, Ona zaraz twarz odwróciła swą!   Jak strażnik lichy, lichą straż trzymała, Wśród zmagań o pokoju szeptając; Śpiewała sobie, kiedy ja płakałam, Gdy się wsłuchałam, szybko przestając.   Zakłamana była i nieugięta. Gdy pękła ostatnia z mych radości Nawet sam smutek był się opamiętał Widząc żałosne pozostałości;   Nadzieja - która szepcząc by mi dała  Balsam, co mógłby ból mój ukrócić - Skrzydła wzniosła i ku niebu wzleciała; Odeszła - by już nigdy nie wrócić!   I Emily: Hope was but a timid friend- She sat without my grated den Watching how my fate would tend Even as selfish-hearted men.   She was cruel in her fear. Through the bars, one dreary day, I looked out to see her there And she turned her face away!   Like a false guard false watch keeping Still in strife she whispered peace; She would sing while I was weeping, If I listened, she would cease.   False she was, and unrelenting. When my last joys strewed the ground Even sorrow saw repenting Those sad relics scattered round;   Hope - whose whisper would have given Balm to all that frenzied pain - Stretched her wings and soared to heaven; Went- and ne'er returned again!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Czarek Płatak Relacje żeńsko - męskie w każdych sferach rezonują  podobnie. Pozdr.
    • @Poet Ka   Bardzo mi przykro, że spotkało Cię to właśnie pod moją fraszką - nikt nie powinien być atakowany ani szufladkowany za swoje poglądy. W pełni się zgadzam - różnimy się w przekonaniach, ale to nie umniejsza niczyjego człowieczeństwa.  Bardzo doceniam Twoją szeroką erudycję i wnikliwość z jaką podchodzisz do tekstów tutaj publikowanych. Chciałabym, aby mimo wszystko to miejsce było nadal dla Ciebie przyjazne. Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Panie Łukaszu próbuję zrozumieć o co mi panu chodzi, ale obawiam się, że miesza pan pojęcie filozofii z ideologią (w dodatku z ideologią skrajnie uproszczoną). Jak chce pan doprowadzić do wzajemnego szacunku, skoro unika pan dialogu twierdząc (cytuję pana słowa): "(...) Jeśli oni nie umieją przyjmować merytorycznych argumentów - krytyki - to ich problem! (...)" ? Co do miejsca powstania faszyzmu i nazizmu jestem skłonny się z panem zgodzić. Jednak nie mogę zgodzić się co do samej ewolucji nazizmu. Twierdzi pan, że źródłem nazizmu miałby być rzekomo jakiś lewicowy odłamu chrześcijaństwa? To jakieś brednie i pana prywatna, publicystyczna opinia, a nie analiza historyczna poparta konkretnymi faktami. Poza tym obawiam się, że miesza pan (w dość dowolnych proporcjach) pojęcia z zakresu religii (różnych) i ideologii (też różnych). Wychodzi z tego bałagan, który sprawia, że staje się pan -przynajmniej w mojej ocenie- nieobiektywny i niewiarygodny, chociaż paradoksalnie część pana intencji jest dobra, tyle że prawdopodobnie -PO CZĘŚCI- źle sformułowana, jak np. twierdzenie, że jeden typ religii może być lepszy od innych na podstawie dogmatów, które są fałszywe, a których kurczowo się pan trzyma. Powtarzam panu, religia to prywatna sfera duchowa każdego człowieka i każdą sferę uczuć religijnych drugiego człowieka należy uszanować. Nie oznacza to, że zaraz musi wyznawać, którąś z tych religii. Chodzi o to, żeby zwyczajnie nie wprowadzać cierpienia, zła, kłótni i wojen (zwłaszcza wojen religijnych), bo to nie pochodzi od Boga. Pan poprzez twierdzenie: "(...) judaizm, chrześcijaństwo i islam przestaną obrażać moje uczucia filozoficzne (...)" zrównuje niejako pojęcie religii z ideologią. To kompletnie bez sensu. Już lepiej twierdzić, że jest się ateistą lub agnostykiem i ludzie mają taki stan pana uczuć dotyczących sfery duchowej uszanować - w zamian za to, że pan z szacunkiem będzie się odnosił do religii innych ludzi - i tych monoteistycznych i tych politeistycznych. Wtedy to ma sens. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Łukasz Wiesław Jasiński Politykom od dawna nie wierzę, popieram pomysł zgłoszenia sprawy do Trybunału Karnego w Hadze i Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, zwłaszcza, że obecnie Polska liczy się na międzynarodowej arenie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...