Układam z tęsknot myśli,
które po cichu wykrada czas,
a one odlatują z wiatrem.
Zaplotłam w warkocze
dni minione.
Trochę jest smutno mi,
że obok nie ma Cię, Babuniu.
W Twoich błękitnych oczach
mieścił się mój beztroski świat.
Z serdecznym uśmiechem
witałaś mnie w progach,
jak dobra wróżka
zamieniałaś chwile w słodycz.
Byłaś wsparciem
służąc zawsze mądrą radą.
Nie zapomnę wspólnych wędrówek
przez miedzę,
gdy łany zbóż i maki
witały nas o świcie.
Poczciwej krasuli
i karego konia,
co piły wodę ze strumienia.
U Ciebie, Babuni,
jak u Pana Boga za piecem,
wakacje pachniały lawendą.
-Mistrzu, są tacy, którzy wolą żyć samemu.
-Skoro tak uważają, muszą wiedzieć czemu,
lecz może tego nie chcą i sobie wmawiają,
że to ich decyzja, a wtedy łatwiej mają.
nie zdobi ust szminką
ani nie podkręca rzęs
włosy rozsypały się pasmami
ciało ubrane w blask słońca
bezruch rozlał się na drewnianym pomoście
czas umilkł i nie recytuje chwil
ciszę łamie tylko cmokanie jeziora
i trzepocząca w trzcinie ważka
kobiecość zamknęła się w złocie lata
Witaj - ano napytałem się - a z tym głupem masz racje - dla wesołości -
Pzdr.serdecznie.
Witaj - miło że czytałeś - dzięki -
Pzdr.
@Benjamin Artur - @Berenika97 - @viola arvensis - @Posem - dziękuję -
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się