Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pełna sala w sądzie
Przy drzwiach grecki
Żołnierz zgrzyta ślepiami

Tenże:

proszę wstać idzie rada skorupkowa idzie
sprawę prowadzi sędzia z Hiszpanii
proces dotyczy używania przez
głupca Sokratesa metody elenktycznej

Incitatus:

proszę o głos adwokata

Mowa adwokat:

mędrcy którzy przyoblekliście togą
wasze oczy z których wypływa pieśń królobójcy

tak albowiem Sokrates był królem
królem mrówek które jako jedyne stworzenia potrafiły latać

Sokrates:

dlaczego mnie zabijacie

Incitatus wraz z ławą przysięgłych:

winny zaiste winny
oto dowód na używanie
przez niego metody elenktycznej

Incitatus:

śmierć

Wszyscy rozchodzą się z sali
Sokrates idzie sam
Do pokoju samobójstw

Grecki żołnierz nie wiedzieć dlaczego dodaje:

sprawę prowadził Incitatus

Opublikowano

chciałbym tylko jedno zaznaczyć ten utwór, jak sądzę, mimo swej konwencji jest za krótki, by nazwać go dramatem (czy raczej umieścić w kategorii "dramat"). dlatego też ze względów czysto praktycznych znajduje się on tutaj...

Opublikowano

Dużo niepotrzebnego patosu, groteska słaba, całość (ten zajebiaszczy Sokrates i ci okropni Ateńczycy) wyobracana już na wszystkie strony i tutaj treściowo i formalnie nic nowego nie ma.

Opublikowano

Nie jest to złe. Chyba literówka się wkradła.
Warsztat, warsztat, ale teraz chce mi się spać.

PS Ta fraza:
tak albowiem Sokrates był królem
królem mrówek które jako jedyne stworzenia potrafiły latać

- pachnie ładnie Różewiczem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Katarzyna Anna Koziorowska ... a ja  ja wierzę  póki iskra tli się  znów  zapłoniesz  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia     
    • @Berenika97 Mnie ten wiersz uderzył, właśnie ze względu na rozdźwięk między dobrymi chęciami, a wewnętrzną rzeczywistością bohatera lirycznego. Myślę, że próbujesz przekazać informację o tym, że nie zawsze trzeba ból, smutek, tęsknotę - zagłuszać i zakrzykiwać. To jak zbyt wczesne zamknięcie rany, jeszcze nieoczyszczonej. W obliczu każdej straty, każdego cierpienia - jest taki moment, którego każdy potrzebuje i w którym staje twarz w twarz z własnymi emocjami. One są w tej chwili bardzo potrzebne. Nieważne, czy mają rację, czy są głupie, czy z punktu widzenia chłodnej logiki - mają sens. Po prostu przychodzą i trzeba je zaakceptować, pozwolić im wylać, jak rzece, a potem opaść, cofnąć się. Uciekanie przed nimi prowadzi do wytworzenia się różnych mechanizmów obronnych, które potem rzucają przysłowiowe "długie cienie" w życiu. Pocieszenie  to przede wszystkim obecność i podążanie za cichymi, dyskretnymi znakami, a nie wytwarzanie sztucznego zamieszania, w którym bohater nie słyszy siebie i nie może się sobą dostatecznie zająć. Nie wiem, czy męska perspektywa, to jest zawsze wybijanie klina klinem - chyba nie, choć może faktycznie, faceci chcą uchodzić za twardych i "nieprzeżywających". Na pewno myślą zadaniowo i tutaj widać element tej mentalności - cel do odhaczenia na checkliście. Chcą byś skuteczni, a nie empatyczni. Nie wiem, jak "mają"  inni ludzie, ale mnie takie gadanie "nie była dla ciebie", "tego kwiatu jest pół światu", itp, doprowadziłoby w takich okolicznościach do szewskiej pasji i kazałabym się wynosić takim przyjaciołom, przyjaciółkom. To jest moja sprawa, co przeżywam, jak to oceniam, jakie znaczenie miała dla mnie ta osoba i kiedy jestem gotowa na odzyskanie wpływu na swoje życie. Etap "alleluja i do przodu" to dopiero kolejne stadium, nie można go przyspieszać. Chyba ten bohater wiersza też tak w głębi serca czuje, ale może ból pozbawił go mocniejszego, zdecydowanego głosu.  
    • a więc to jednak słowik zakwilił wydłubując z czereśni robaka...
    • Z gardzieli obcej — obcy dobywa się ton i nocą sad zielonych czereśni  przemierza — choć — zda się:  jest znacznie wcześniej…  
    • @iwonaroma

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...