Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

uznajmy że jesteśmy grzeszni
i co z tego
że przyimek
określa więcej niż zdanie
wycieram o pranie pozłacanego ducha
i czekam aż wyschnie

mały chrześcijanin
czy ateista
jedno i to samo
nie radzi sobie u boku kataryniarza
nie każdy potrafi tańczyć
do upadłego

pozłacany duch
lepi się do najgorszego syfu
na nic to

zdaje się wartościowe

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



uznając grzeszność przyimka
określającego więcej niż zdanie
wycieram o pranie pozłacanego ducha
aż po wysychanie

chrześcijanin ateista mali
nie radzą sobie u boku kataryniarza
nie każdy tańczy do upadłego

pozłacany duch przywiera do syfu
na nic

zdaje się wartościowanie


Wybacz, to tylko propozycja, może w czymś pomoże, jeśli bezużyteczne - trudno, ale tak czuję sobie ten ciekawy, filozoficzny tekst.
Pozdrówki:)
kasia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



uznając grzeszność przyimka
określającego więcej niż zdanie
wycieram o pranie pozłacanego ducha
aż po wysychanie

chrześcijanin ateista mali
nie radzą sobie u boku kataryniarza
nie każdy tańczy do upadłego

pozłacany duch przywiera do syfu
na nic

zdaje się wartościowanie


Wybacz, to tylko propozycja, może w czymś pomoże, jeśli bezużyteczne - trudno, ale tak czuję sobie ten ciekawy, filozoficzny tekst.
Pozdrówki:)
kasia.


Każda interpretacja w takowej postaci przydaje się niekoniecznie do zmiany ale też wzmaga myślenie i szerzy pole widzenia/ dzięki /

uszanowanie/
Opublikowano

wycieram o pranie pozłacanego ducha
i czekam aż wyschnie

mm no tak, ujęte to, iż pozłacane nie takie całkiem w deche:),
( a decha nie jest złota);
"pozałcane" w wymiarze zdaje się,że nie całkiem prawdziwe;
jak zwykle z przesłaniem,ciepłoniaście

Opublikowano

Tomku, zamyślenie moje podpowiada mi, że tym syfem jest nasza grzeszność, wobec której jesteśmy bezradni, ale i w zsypach naszej duszy można znaleźć skarby, oczyścić (pranie) i osuszyć, odnowić i cieszyć się. Zsypem jest sumienie człowieka, w którym można zobaczyć złoto, ale także wyczuć smród. Jeśli ono jest do cna zdarte, zagłuszone i przeżarte zgnilizną...tragedia człowieka!

Tak mniej więcej zrozumiałam. Może niezbyt jasno zinterpretowałam, ale chciałam wypowiedzieć się w skrócie.
Skoro wiersz wzbudził refleksję, to w/g mnie dobry.
:)))

Serdecznie pozdrawaim
-Krystyna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Bożena De-Tre Dzisiaj w nastroju na blusik, chociaż jazz też bardzo lubię. Chyba, że coś "zmierzłego" dla ucha sobie zapodam...Kurta Weilla może...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oglądaj, komentuj i krytykuj...zabronić Ci tego przywileju w stanie nie jestem (ale jak będziesz zbyt wredna to Cię odeślę wraz z dedykacją do jednego z moich, specjalnie stworzonych na taką właśnie okazje, dzieł absolutnych z serii "wiem lepiej" ....żebyś tylko mi się na poziom V nie załapała....straszna wulgara...uffff...) Doszedłem do wniosku, że do pracy nad dalszymi rozdziałami muszę się bardziej gruntownie przygotować. Tak więc zacznę od lektury Twoich książek...którą na początek? (tak, żeby się zachęcić, albo nie zniechęcić ) "Ludzie w biegu" czy "Na krańcach klawiatury"? Szczerze mówiąc tytuł pierwszej już mnie drażni...nie lubię pośpiechu, to raz... a dwa, do gatunku ludzkiego nabawiłem się swojego rodzaju alergii ...ale nie oceniamy książki po tytule...czy jakoś tak Zakładam, że jakieś "wystąpienia publiczne", związane chociażby z promowaniem wydanych przez Ciebie książek, już zaliczyłaś...o co Cię głównie ludzie/fani pytają? (muszę się zapytać, żeby nie dublować tematów w mojej biografii ... w sensie Twojej ) Tak to bywa, że na dnie doliny jest znacznie lepiej na samej górze...człowiek nie rzuca się w oczy,co pozwala na zachowanie własnego ja (w miarę możliwości rzecz jasna, trzeba jeszcze brać pod uwagę presje środowiska pozostałych "doliniarzy" ),  doskonale widać co się dzieje na szczycie , a i upadek mniej boli (przewalając się z doliny w dolinę jeszcze nikt chyba krzywdy sobie nie zrobił ). Dobrej nocy P.S. Bodetré i futbol.....???? ...armagedon się iści....
    • Nieruchomieją w apatycznej formie lirycznej i zastygają w obłokach niedomówień tracą powoli barwy tuląc szarość minionych snów na koniec milkną w dokolnej ciszy prosząc zegary o jeszcze jedną chwilę nasączoną szeptem niewypowiedzianych słów.   Autor fotografii: Mirela Lewandowska  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Gosława piękna, zmysłowa liryka o charakterze intymnym, traktująca o głębokim przeżyciu cielesnym i emocjonalnym. Podoba mi się motyw czereśni- ten ich soczysty smak i cudny kolor nadają  ciekawej barwy wersom. Natomist ta zieleń jest dopełnieniem całości obrazu , który tak pięknie pieści wzrokiem...
    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...