Marek Paprocki Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Trzymałem ją mocno w ramionach całując leciutko w powieki i byłem z nią wtedy naprawdę. Tak bliski i tak daleki. Nie znane mi lecz jej jezioro dostygało jak kawa w filiżankach. Byłem strzelcem z smutnej ballady a ona jak świtezianka.
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podoba się - przeczytałem z przyjemnością pozdrawiam serdecznie
Marek Paprocki Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dzięki za ciepłe słowa, pozdrawiam ukochany Kraków
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się