Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ostatecznie na drugim końcu
and aluzyjnie skulił się pies
ostrożnie łypał bielmem

bezcenne lakierki z szumem pękały wzdłuż
synkopowanej linii demarkacyjnej
od dawna nie kaleczyły
stóp i parkietów - z miłości

kryją się wewnątrz nieprzespane noce
jak fotografie w pudełkach po ciastkach

dalej! mamy mozolne staranie
utrzymać pion i drżenie kolan
od nieuronionych kropli

niczego bardziej nie potrzeba
może tylko towarzyskiej śmietanki
na podwieczorek dwa łyki
posłańców z bilecikami i telefonów

taki jest wosk na starych szafach
orkiestry drzemka po wielkim show

[sub]Tekst był edytowany przez Mirosław Serocki dnia 19-06-2004 09:17.[/sub]

Opublikowano

Dwuwersy jakby manna z nieba, sentencje oparte o porównania – nadają sklejce prasowanej obojętnością głębszy sens. Dowiadujemy się z nich, że oto przed nami starocie.
Z jednej strony lakierki, z drugiej - szafy z popękanym woskiem.

Jeśli wiersz tyczy pantofelków w szafie, to i skulony pies w jej końcu da się wyobrazić.
Ogólnie klimat rzewny i do płaczu z goryczy zachęcający. A miało być bez drgnień – ostatecznie!

A.

Opublikowano

nie jest to sen wiśniewskiego:), więc konkretnie: nie w tej wersyfikacji, nie w tej rytmice, chyba nawet nie na ten temat, ale jak zwykle jest tam coś, co każe pl sobie zjednać z autorem i coś, co zatrzymuje, czyżby to była Twoja szlachetna osóbka?:)
Mirku, jeśli chcesz kiczu, musisz się bardziej postarać:)
pozdr. aga

Opublikowano

"ostatecznie" to weryfikacja z rytmiką - nie będą - tudzież byc nie muszą "ostatnimi"....z "ostatecznością" w sensie jestestwa.....walkę poprowadzi tylko "ostatni".....ja sie nie odważe :))
podoba mnie sie ujęcie cienia przeszłosci...ku zejściu...brakuje mi tylko tego co pomiędzy.....(a moze tylko kaprysze) Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Robert Witold Gorzkowski   To gęsty, oniryczny tekst pełen nawiązań do polskiego romantyzmu. Przejmujący jest Twój dialog z poematem Słowackiego, w którym postać Anhellego zostaje odarta z narodowej misji na rzecz osobistego cierpienia. Czytając, czuje się chłód "mistycznego padołu" i jednoczesny żar "rozognionej juchy". Motyw sarkofagu i kura piejącego trzy razy domyka tekst - tę wizję w sposób niezwykle pesymistyczny. Czuć w tych strofach prawdziwy ciężar. Bardzo sugestywny tekst.
    • @chytrylis   To piękna i czuła metafora motyla. Poruszający jest ten kontrast między "suchą gałęzią" a życiodajnym "nektarem nadziei". Wiersz przypomina o tym, że właściwa osoba potrafi nas uleczyć i dać siłę do odbudowania życia z gruzów. Bardzo nastrojowy.
    • @Migrena   Świetne, uśmiałam się, chociaż to w sumie bardziej przerażające niż zabawne! Przypomniałam sobie, że mój autonomiczny odkurzacz, co prawda jeszcze nie założył związku zawodowego (przynajmniej nic mi o tym nie powiedział...), ale czasem blokuje się pod kanapą w taki sposób, jakby ewidentnie rozpoczął strajk włoski. Po przeczytaniu tego wiersza spojrzałam na swoją "inteligentną" lodówkę z dużym niepokojem - chyba na wszelki wypadek pójdę ją przeprosić za to, że rano tak mocno trzasnęłam drzwiami, bo odetnie mi dostęp do masła. A fragment o pralce piorącej z winy to absolutne złoto. Może mi powiesz, gdzie można pobrać tę aktualizację oprogramowania? Oddam za ten cykl prania każde pieniądze w watogodzinach!   Niby totalna dystopia, ale jak mi jutro waga łazienkowa każe obejrzeć trzy reklamy suplementów przed podaniem wyniku, to nawet nie będę specjalnie zaskoczona. Idę zrobić sobie herbatę. Muszę odnaleźć stary czajnik, który na szczęście nie ma bladego pojęcia, czym jest Wi-Fi!   Genialny tekst! Absurd jest  precyzyjny i błyskotliwy, ale potem zostaje się z cieżką refleksją.    Puenta wiersza stawia ostateczne, ontologiczne pytanie: „czy oni jeszcze są użytkownikami czy już tylko błędem który nauczył się oddychać” W tym świecie ludzka słabość, chaos uczuć, bezradność i cierpienie tracą rację bytu. Człowieczeństwo w tym ujęciu staje się jedynie usterką, anomalią w maszynie codzienności. To niezwykle mądry, wielowarstwowy utwór, który dotyka odwiecznego lęku przed utratą kontroli nad własnym życiem.    
    • @Migrena dom w stylu nie lubię poniedziałków :) wolę naturalne domy, wkłada się w nie swoją energię:)
    • chcąc ulżyć tęsknocie wracał do chwil utrwalonych na czarno białych fotografiach na których jego żona a moja babcia patrzyła nań uśmiechnięta przeglądając je opowiadał o młodości której fragment trzymał przed sobą widząc w wyblakłych barwach kolory najcenniejsze dzisiaj patrzę podobnie jak on kiedyś na te same lecz bardziej wyblakłe zdjęcia i odkrywam w nich coś co oddala moją tęsknotę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...