bona Opublikowano 10 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2008 Terytorium Gdzieś w ogrodzie przy studni, zamarza woda w wydeptanym błocie. Puste wiadro wzbija się; łańcuch wiąże. Unosi się coroczny płacz, za smakiem podkradanych jabłek, słodko-kwaśnym agrestem. Cisza jak rzeka. Omija dom. W rdzeniu pęcznieje. Z nieszczelnych okien wychodzą emocje: boisko, piłka. Krzyk wpada niczym gol w pajęcze bramki. Za szafą przegrana postać, kciuki zamykają palce na klucz. W łóżeczku brzęczy stłuczony sen.
Stefan_Rewiński Opublikowano 10 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2008 Zaciekawia, pozdrawiam.
bona Opublikowano 10 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2008 Nie wiem tylko, czy interpretacja jest w miarę czytelna, czy wiersz nie jest za hermetyczny. Pozdrawiam i dziękuję. :)
Ilionowski Opublikowano 11 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2008 całe zastępy aniołów w tej chwili lamentują! czy tego nie słyszysz? wydzierają się w niebogłosy: "litości!litości!misericordia!". anielska rozpacz jak nigdy ma swe źródło na ziemi, w tym miejscu, o tu! o tu!
bona Opublikowano 11 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2008 Czyli co? Czytelny? :) Dziękuję wszystkim
bona Opublikowano 11 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2008 Kurcze niech mi ktoś to zinterpretuje, będę wdzięczna a jak nie można to dam sobie z nim spokój.
adam sosna Opublikowano 13 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2008 bardzo przepraszam za marianna ja
BARBARA_JANAS Opublikowano 13 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ok pozdro
bona Opublikowano 13 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2008 Dziękuję gościom:) Wysłałam drugą wersję, no zobaczymy. Pozdrawiam
Witold Marek Opublikowano 14 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2008 Woda zamarzająca wydaje się tutaj mieć rację mieć w ogóle do powiedzenia... A to wcale nie złośliwie o tekście, tylko tak do mnie wyraźniej przemawia fragment tej kompozycji. Ale większość jakby nieczyszczona składniowo, „coroczny płacz”, a zwłaszcza „stłuczony sen” to mi nie bardzo z tej bajki. Pozdrawiam.
ZORRO57 Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Dział Z - punkty za (4): Stefan Rewiński, pchła szachrajka, adam sosna, BARBARA JANAS,
zak stanisława Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gdzieś w ogrodzie przy studni, zamarza woda w wydeptanym błocie. Puste wiadro wzbija się na wysokość żurawia; łańcuch wiąże. Coroczny płacz burych drzew unosi się za liśćmi. W rdzeniu pęcznieje. Z nieszczelnych okien dochodzą emocje: boisko, piłka. Brzęczy stłuczony sen w łóżeczku; krzyk wzmacnia. Mecz się nie kończy. dobry tekst (podług mego miśka rzecz jasna) jak go poddusić nieco, to wydaje różne dźwięki ;) to mnie przekonujee bono aczkolwiek smutny to wiersz, odczyt jenak wyrazny wersja pchełki misie:D cmok
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się