Marek Barecki Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Wiesz,słowa....tryliony zdań mów rzeczonych po omacku czasem wzniosłych,czasem po pijaku krzesanych z jakąż to zapału uskrzydlnią wmawiałem do twych ust Wiesz,ręce....związane jeszcze żywe a na wskroś bólem przeżarte niekiedy oczy diabła niosą pomocną uratunku żyżnię niekiedy spojrzenie anioła przyszpila czyniąc spustoszenia ziąb nie wiesz nic nie wiem nic komuś los namnożył cierniowy wieniec paradoksu czas krew ludzka staniała w aneksie zapisz kochać to tylko ty i pozwól trzepotać swobodą obok twego boku z nadzieją z mocą Ducha świętego
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się