ZORRO57 Opublikowano 30 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 Zagubiona miłość po bezdrożach sama błądzi pełna bólu, co łamie jej serce?, co udręcza? Kiedy to, od wielkiego smutku zawiedziona pragnie z siebie słone łzy wyrzucić dla swej ulgi. Jaki diabeł ją opętał, na manowce zwodzi i czeka, kto jej poda rękę dla ratunku? Kto rozum przywróci? Teraz do wszystkich czynów, zdolna z wrażliwości, gdy pohańbiona w cnocie - szuka swojego anioła. Taki cios, co zranił jej dumę trafił prosto w uczucia, jak otwarty szampan z korka wybija strumieniami. Tak tam u tego źródła, gdzie płynie życiowa woda, jedynie uleczyć zdoła swoją ranę, która krwawi. Tam w tym samotnym eremie duszę swoją oczyści wszelkie grzechy zmyje, na nowo się odrodzi. 04-12-2007
adolf Opublikowano 31 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2008 Zorro zwolnij :) bo nie nadążam czytać :))) a komenty? pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się