Rafal Bielan Wierzbicki Opublikowano 30 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 pięści zapadają na rzadką chorobę łagodnieje skowyt ciemiężonych dłoni balsamicznie rzęzi zepsuty adapter na lekarskim kitlu plamy z monotonii ze stołu puszcza bańki zmartwychwstały golem felczerzy piorą jego starą duszę skalpel niewinnie pobłyskuje ostrzem nocna zmiana warty pije z morfeuszem w tej osadzie chłodu oczy się nie kurzą nikt nie tryska jadem i kolcem nie pluje czasu przyszłego nie ma w poczekalni stróż czyści parapet lampa medytuje
Ilionowski Opublikowano 30 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 dżizys, dawno się tak nie uśmiałem. jeszcze w tej chwili tłuszcz mi się na brzuchu trzęsie od tej medytujacej lampy i skowytu ciemiężonych dłoni. trzeba doprawdy geniuszu, by wymyślać takie monstra, przy których Dżin będący na służbie u Alladyna, to postać równie realna jak mój owczarek niemiecki. Trzymaj tak dalej, a pobijesz Dukaja w działce s-f
Bianka 1 Opublikowano 30 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 nareszcie mój klimat na tym portalu. i napiszę więcej, mogłoby byc bardziej ... chodzi mi o to, że dla mnie wcale nie jest niesmaczny. mentalnie plus. pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 31 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2008 tylko ostatnia część pozostałe do wytracia MN ps. a tak odnośnie lampy to żeś ode mnie skradł tylko moja lampa nie chciała gadać
Rafal Bielan Wierzbicki Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na temat kradzieży nic mi nie wiadomo, poza tym tylko moja lampa umie medytować ;)) Pozdrawiam i zapewniam, że nie bywam złodziejem lamp ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się