Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

prosektorium


Rekomendowane odpowiedzi

pięści zapadają na rzadką chorobę
łagodnieje skowyt ciemiężonych dłoni
balsamicznie rzęzi zepsuty adapter
na lekarskim kitlu plamy z monotonii

ze stołu puszcza bańki zmartwychwstały golem
felczerzy piorą jego starą duszę
skalpel niewinnie pobłyskuje ostrzem
nocna zmiana warty pije z morfeuszem

w tej osadzie chłodu oczy się nie kurzą
nikt nie tryska jadem i kolcem nie pluje
czasu przyszłego nie ma w poczekalni
stróż czyści parapet lampa medytuje

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dżizys, dawno się tak nie uśmiałem. jeszcze w tej chwili tłuszcz mi się na brzuchu trzęsie od tej medytujacej lampy i skowytu ciemiężonych dłoni. trzeba doprawdy geniuszu, by wymyślać takie monstra, przy których Dżin będący na służbie u Alladyna, to postać równie realna jak mój owczarek niemiecki. Trzymaj tak dalej, a pobijesz Dukaja w działce s-f

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • los to niewiadoma zawsze racje ma pogodziłem się z tym   los to horyzont chwil nie boje się ich szacunek mam   losu się nie boje co mi pisane tylko on prawdę zna   dlatego nie narzekam kupuje to co mi da nie szukam wad   bo wiem że los to nie tylko smutki on uśmiech zna
    • Dzieło Boga   Spójrz jak tu pięknie, spójrz dookoła, Tutaj jezioro, tam stary las, A tam szczęśliwy ptaszek zawoła Tych, którym we śnie cofnął się czas.   Zielone łąki pod nieboskłonem Czarują kwieciem soczystych traw A przeszczęśliwy harmonii tonem Dumnie wśród kwiatów jawi się paw.   Tam myszka z norki pyszczek wychyla Zbudzona trelem słowiczych nut, Tu polny kwiatek pszczółka zapyla Bo miś już czeka na słodki miód.   Krokiem leniwym borsuk przyczłapie Pewnie by smacznie chciał jeszcze spać Ale tam jeleń tak głośno chrapie, Że trudno przy nim spokojnie stać.   Małe zajączki ze snu zbudzone Skaczą szczęśliwe w górę i w bok, Porannym ciepłem słońca niesione Żegnają nocki ponury mrok.   Na horyzoncie w swym majestacie Budzą się szczyty uśpionych gór Jeszcze w zimowej i białej szacie Spóźnione biegiem wiosennych pór.   To dzieło Boga. To Jego dary Dla mnie, dla ciebie, dla wszystkich nas To Jego źródło mocy i wiary Który zatrzymał istnienia czas.   W swej łaskawości Bóg nam darował Nie tylko życie, ale i świat… Pora byś wreszcie Mu podziękował Za cud w tym świecie przeżytych lat!                                                     Ryszard Galant                                                 Mierzyn 09.10.2019      
    • @Kwiatuszek Lekko, potoczyście, a co do treści proponuję nie czekać już, tylko uzbroić się w rzeczy i na słońce i na deszcz i ruszać na podbój jeziorno-leśnej krainy. Pozdrawiam :)
    • @andrew I tak z każdym obrotem kół, czy to słońce, czy deszcz, zbliżacie się do celu. W treści czuć skrzydła niosące jadących. Pozdrawiam :)
    • @Dagmara Gądek Dziękuję Dagmaro za tak obszerny komentarz i Twoje mądre refleksje pod wierszem:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...