Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy byłaś przeznaczeniem dotąd tego nie wiem nie zrozumiem światła który sen je wyśnił nie znam, nie pamiętam jestem życia niewinny lecz nie proszę o łaskę bo dostałem ją w tobie  
    • @Migrena   Komentarze wszystko wyjaśniają.  Napiszę tylko  - brudne, uczciwe i żywe. Takie teksty się pamięta. Super!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Klaruchna   Która robiłaś szkliste konfitury, Pościel do magla którażeś nosiła, Która czytałaś pismo "Przyjaciółka",  Pod pierzynami którażeś sypiała,                              * Co to baldachim któraś pamiętała, Rąbać siekierą która potrafiłaś,  Na drutach swetry którażeś robiła, Którażeś zimne okłady na udar...                              * Która zrobiłaś pierwsze zapiekanki, Która chusteczkęś trzymała w rękawie, Któraś śpiewała jutrznię Karpińskiego, Wstaw się za wnuczką Babko moja droga,                              * Któraś jest teraz w błękitnym obłoku, Którą po głowie Pambuk głaszcze w niebie.
    • Stoi w kącie dziecię, myśli nad tym, co się zburzyło, kolejna kłótnia - jak pewnie wiecie... czym sobie ono zasłużyło?   Na jej rączkach liczne siniaki, z kolana zaś krew już leci, ale cóż można tu poradzić? Taki los alkoholika dzieci.   Trzeźwy rzadko był jej ojczym, ciągle zły i rozdrażniony, Przemoc? Za każdy jej wyczyn, Bo do tego przyzwyczajony.   Matka jest zapracowana, często z domu swego znika, ledwo łączy koniec z końcem - ma na głowie komornika.   Za jakiego więc się miałeś? Człowieku zniszczony w duszy, Alkohol ponad swe dziecię wybrałeś i zapewniałeś mu lata katuszy.   Latami przemoc stosowana, przeszłość odcisnęła piętna, w głowie, sercu - wielka rana. Woda czysta jest już mętna.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...