Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedy przyjdziesz do mnie
stanę w kryształowych drzwiach
okryta zwiewną białą szatą

Wstanę z mego łoża,
bez żadnych obaw
pójdę...

Bo ufam
Bo wierze

Zabierzesz mnie
do raju

gdzie
puszysty pada śnieg
gdzie
dochodzi tylko szept
gdzie
nie ma żadnych trosk

Chwycę Twoją dłoń
polecimy w nieba dal

Wiatr owiewać będzie
nasze twarze

Jesteś przy mnie
Ty, który wskażesz mi drogę
do nieba bram
I na zawsze już będziemy żyć ...Na zawsze.

[sub]Tekst był edytowany przez kropelka dnia 16-06-2004 00:02.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez kropelka dnia 16-06-2004 00:03.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez kropelka dnia 16-06-2004 00:04.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez kropelka dnia 16-06-2004 00:04.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Jestem ciekawy, co popchnęło mieszkańców Cyropolis do tego desperackiego kroku. Źródła tego nie naświetlają :(   Pozdrawiam
    • @karenka @Juliusz Pietrócha dziękuję Wam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Waldemar_Talar_TalarMasz rację - dziękuję 
    • Wieczorną porą, u schyłku sennego dnia, na piaszczystej ścieżce, stał ślimak bez muszelki. Rudzielec miał coś pod sobą, niuplając do bezzębnej gęby. Wzbudził moje zainteresowanie. Może to gałązka z drzewa, jak miło na chwilę się zatrzymać. Pochyliłam się więc nisko zajrzeć, czym tak się leniwie posila. Zawzięcie przyssany nie pozwalał sobie na przerwę. Moja ciekawość była silniejsza, od dobrego wychowania. Nie przeszkadzać nikomu w jedzeniu, ta zasada poszła razem ze mną na pobocze, szukać patyka do podważenia ślimaczego oślizgłego cielska. Szturchnęłam go najdelikatniej, jak tylko ludzką ręką można to zrobić. Oderwany z niesmakiem, skurczył się w sobie. Po obadaniu sprawy. Ślimak zjadał ustnik od peta z papierosa. Wniosek: Uzależniony ślimaczy się palacz zawodowiec, wychodzi zajarać w przerwie z trawy. Ludzie! Nie rzucajcie petów, gdzie popadnie. Dbajcie o zdrowie zwierząt.
    • @Migrena Dziękuję. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...