Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


po pierwsze

wisi mi wiszący most
życie na włosku
wiszące ogrody
miecz Damoklesa
ubranie
pasażer na stopniach
ona od wczoraj na telefonie

po drugie

co ma wisieć nie utonie
w wielkim mieście
w książce
w lekturze
jak głos w zgiełku
kamień w wodzie

po trzecie

jak wisieć to za obie nogi
sztywne
ścierpiałe
drewniane
kulawe
gołe
dłuuuuuuuuuuugie
prawe lewe
tylne przednie
tupoczące
do góry
na tamten świat

po czwarte

postąpiłbym jak ostatnia noga
mając do wyboru

ostatni krzyk mody
ostatnią wolę
ostatnią deskę ratunku
ostatnią kroplę krwi
ostatnią godzinę
(wieczorną
wczesną
lada godzinę
rozmowę całymi godzinami
życie z godziny na godzinę
godzinę trwającą wieczność)

lecz po piąte

koło
WIELKIEGO WOZU


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie tylko mówienie, ale też życie w szablonach. "Piąte koło u wozu" czyli coś zbędnego, niepotrzebnego okazuje się najważniejsze. Nadzieja, wiara, czy jak to tam jeszcze nazywają.
Dziękuję za rzucenie okiem i pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos Zastanawiałam się czy perspektywa panny młodej będzie lepsza. :) Na pewno byłaby bardziej dramatyczna. Tutaj celem była tragikomedia pod konkretny zestaw.  Może jeszcze kiedyś napiszę drugą wersję.  Dzięki za te spostrzeżenia. :)
    • Zapłodniłem nadzieję myślami pozytywnymi zarodek już ma imię szczęście z humorami ciążowymi przyszła mama płacze przy tacie ojciec smutkiem przepołowiony pełny nadziei całuje brzuszek przyszłej matki choć zmartwiony że to tylko szczęścia okruszek gdy nadzieja już urodzi na świat wydając pociechę odejdą wszystkie smutki będzie dorastać szczęście brzuch nadziei wciąż rośnie wyczekują więc porodu na świat przyjdzie radośnie szczęście bez powodu  
    • Wzięli kiedyś na tapetę takiego małomożliwościowego. I chcieli go uczynić ja cię kręcę dużo mogę. Ba, mogę najwięcej i najlepiej i najpełniej, ba, najdalej. I chcieli tak zrobić niewiele, bardzo niewiele mu pomagając, a wspierając tylko troszeńkę i broń cię panie boże finansowo, co notabene zakrawa na błąd logiczny. Ważną rolę miały odgrywać przeróżne bodźce motywacyjne i demotywacyjne jak najbardziej również. I była w tym zabawa, owszem była, ale to ogólnie jest wiadome, że zabawa w branży rozrywkowej figuruje jak najbardziej. Mieli w planach figuranta przerobić w figurę, z czego roześmiało się i być może nawet serdecznie chyba pół miasta, a już z całą pewnością cała okolica. Zamieszanie spowodowało kilka książek o bardzo interesującym podłożu intencyjnym, które co warto dodać w założeniu miały wcale i nigdy nie powstać. Te oto przynajmniej książki zostały napisane przez zewnętrzne okoliczności i jest w tym coś z faktu niezbitego. Książki dawały, dawały ubaw w odbiorze.     Warszawa – Stegny, 11.06.2026r.  
    • @Marek.zak1 Oj tak i zastanawia mnie czasem czy i ja nie walczę w takiej właśnie kategorii :) Pozdrawiam.
    • Jest takie miejsce, gdzie nie ma nadziei. Jeśli w nim mieszkasz to planów też nie ma. Zamknięty w bunkrze własnej przestrzeni odrzucasz piękno na oścież nieba. Jak przebić beton, jak się otworzyć? Jak spojrzeć słońcu twarzą w twarz - dumnie. Jak zacząć ufać, jak się nie korzyć, gdy klucz do wyjścia złamał się we mnie.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...