Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


po pierwsze

wisi mi wiszący most
życie na włosku
wiszące ogrody
miecz Damoklesa
ubranie
pasażer na stopniach
ona od wczoraj na telefonie

po drugie

co ma wisieć nie utonie
w wielkim mieście
w książce
w lekturze
jak głos w zgiełku
kamień w wodzie

po trzecie

jak wisieć to za obie nogi
sztywne
ścierpiałe
drewniane
kulawe
gołe
dłuuuuuuuuuuugie
prawe lewe
tylne przednie
tupoczące
do góry
na tamten świat

po czwarte

postąpiłbym jak ostatnia noga
mając do wyboru

ostatni krzyk mody
ostatnią wolę
ostatnią deskę ratunku
ostatnią kroplę krwi
ostatnią godzinę
(wieczorną
wczesną
lada godzinę
rozmowę całymi godzinami
życie z godziny na godzinę
godzinę trwającą wieczność)

lecz po piąte

koło
WIELKIEGO WOZU


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie tylko mówienie, ale też życie w szablonach. "Piąte koło u wozu" czyli coś zbędnego, niepotrzebnego okazuje się najważniejsze. Nadzieja, wiara, czy jak to tam jeszcze nazywają.
Dziękuję za rzucenie okiem i pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
    • Witaj - cudowny obraz namalowałaś poezją - czarujący magiczny -                                                                                                                               Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...