Bernadetta1 Opublikowano 5 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2008 tramwaj numer osiem za zasłoną gołębich skrzydeł twoja ławka na skwerze utopiona w strudze deszczu wyłapałeś mój szept bezgłośną modlitwę profil zginął w bukiecie róż pod gołym niebem całkiem szara pospolita naga miłość
Pancolek Opublikowano 5 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2008 pod gołym niebem całkiem szara pospolita naga miłość Końcówka fatalna, Bernadettko. Musisz to pociągnąć inaczej, zdecydowanie.
Bernadetta1 Opublikowano 6 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. myslisz Pancolku?..hmmm..biore sobie zatem Twoe rady do serca i pomysle:)...ta koncowka miala miec symbol prostoty..takiej zwyczajnej szarej milosci..ale moze faktycznie przeslanie nie wyszlo..omysle i dzieki za wglad:)pozdr
lubię latawce Opublikowano 6 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2008 Bernadette ;) nie ma zwyczajnej, szarej miłości ;-) zdrówko angie
Bernadetta1 Opublikowano 7 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. z pozoru jest zwyczajna i szara;)...tak naprawde metafizyczna:)...witam i pozdr serdecznie:)
zak stanisława Opublikowano 9 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2008 miłoeść jest piękna i ma wszystkie barwy teczy Berni! cmok
Bernadetta1 Opublikowano 10 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2008 dzieki Stasiu:)..milo ze zagladnelas...tak milosc jest ...nieobliczalna..pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się