Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nigdy
nie uważałam, że jestem lepsza
i lepszą od innych
być
nie chciałam

Miałam
jedno marzenie

owszem
idąc przez życie
zrywałam
ich więcej
jak polne kwiaty
lecz
one
nie były wieczne
gubiłam je po drodze
lub
więdły w mego serca
diamentowym wazonie
zapominałam
więc nie mogły być ważne
nigdy o ważnych rzeczach nie zapominam

tak jak o tym marzeniu
nie wiedziałam
czy jest ono wieczne
czy śmierć mą przezwycięży
...diamentowe marzenie

pragnęłam być
wyjątkowa
lepsza lub gorsza
nieważne
...inna

jak niczego
bałam się,
że pozostanę niezauważona,
że wmieszam się w tłum,
i że gdy się przewrócę
nikt nie zauważy
mego upadku
nie poda mi swej dłoni,
że przeminę
nie pozostawiając po sobie
niczyich wspomnień

pragnęłam
inaczej
kochać
myśleć
mówić
milczeć
pisać
śpiewać
tańczyć

lecz inne
było tylko me serce
a jego nikt nie dostrzegał
i strach mnie paraliżował
gdy zdawałam sobie sprawę,
że jestem
tak do innych
podobna

zaczęłam myśleć
tylko o sobie
i zatraciłam się
w tym wszystkim
upadłam
rozglądałam się dokoła
i nie było niczyjej dłoni
zostałam sama
bez niczyich spojrzeń
niczyich wspomnień
samotna

więc zapragnęłam
zniszczyć
te marzenie
lecz
było diamentowe
a tylko
diament
zniszczyć
diament
może
więc
posłużyłam się
mego serca
diamentowym wazonem

zniszczyłam marzenie
lecz
nie mam już serca

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...