BlackSoul Opublikowano 21 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2008 pod stopami kilogram gwoździ na nowy dom i stado słów co o północy pochrapują upojone drzwi są otwarte i ja dziesięciu spustów nie mam tylko jeden – wydalniczy czasem zamiast klamek zamki z Gerdy i inne na zatrzask pozlepiane rdzą wmasowane w drewniane sztalugi popatrz na mnie jak ja zerkałam dogłębnie i powiedz że tak łatwiej, dźwigać samotność
zak stanisława Opublikowano 21 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2008 cos się tempo gubi i zacina, myslę ze wiersz należy dopracować np i stado słów co o północy pochrapują upojone--- jakoś odstaje :)
BlackSoul Opublikowano 22 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Czerwca 2008 stanisławo .... jakoś nie mam kompletnie pomysłu na zmiane wyrzuce i wymyśle coś innego dziękuję za odwiedziny ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się