Judyt Opublikowano 15 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 moje ręce kwitną zastanowieniem jakież to trudne zadanie maleńkiej śrubki w tym wielkim przedsięwzięciu zasypiam od nie wymieniam już imienia tonąc w fali ukojenia aż gołąb zaglądał w przeniknieniu chociaż jest jeszcze tyle by coś z niczego było co w tej chwili na ślepo się stają życie- lampą nazwij nienazwane tak jak para tych których nie mam podtrzymują ciągle trzecią duszę rzęsami przy policzku palcówjeszcze żyjepatrzysz przez okno na morze ludzi setki historii pisanych życiem czy serce w sercu masz o coś grasz? na golgotę po szlaku ciętych dróg wbijanych w potu czoła wytryskająca która ma moc znaczyła na drodze ślad z trudem krok w samym sercu patrzyłam nadal przy zbitych lekkich strunach napełnia nicością by przybliżyć krążą w kroplach nie mieszczą Ten ma już zmarszczki życzysz- a sama jest jak żar zatruty raną która się sączy choć kuleje co dnia wtem ktoś chwyta też wręcza bilet i lekko uśmiecha się (...) ---------------------- te wszystkie wiersze są (........) ma to wyższy sens? nic nie musze zawsze mogę
Marlett Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 Judyt! zasypiam w aromatach nie wymieniając imienia tonę w fali ukojenia gołąb zagląda dociekliwie by coś z niczego było w tej chwili na ślepo się stają Ja tak wiedzę tę strofę, jeśli zepsułam - wybacz;)) Radości.
Rafał Różewicz Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 "zasypiam od już" na pewno? trochę mi gramatyka zgrzyta,,,rozumiem sens ale mimo wszystko. pozdrawiam!:)
Judyt Opublikowano 15 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mm dziękuję serdelecznie aromaty (chyba z obiadu, nie czuję)a jaki ten Twój zapach? dzięki za obecność wciąż ciepłoniaście:)
Judyt Opublikowano 15 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rafale było inaczej ale się przeinaczyło, pewna nie jestem:)mnie też zgrzyta cuś, hm a może od już(?)-w rezultacie człowiek zasypia i potem się ewentualnie budzi dzięki za obecność ciepłoniaście
Marlett Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mm dziękuję serdelecznie aromaty (chyba z obiadu, nie czuję)a jaki ten Twój zapach? dzięki za obecność wciąż ciepłoniaście:) Judyt! Znam piękniejsze aronaty od obiadowego;)) To lato za oknem! Buźka.
Judyt Opublikowano 15 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mm dziękuję serdelecznie aromaty (chyba z obiadu, nie czuję)a jaki ten Twój zapach? dzięki za obecność wciąż ciepłoniaście:) Judyt! Znam piękniejsze aronaty od obiadowego;)) To lato za oknem! Buźka. lato za oknem bywa ulotne jak wszystko dziękuję Ci serdelecznie
teresa943 Opublikowano 17 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2008 Judytt, wybacz, nie umiem rozgryźć przez tę dziwną "gramatykę" ;) serdecznie pozdrawiam -teresa
Judyt Opublikowano 18 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tereso nie wybaczam, bo nie mam czego dziwne to jest co powyżej dzięki zaobecność,czytanie
Baba_Izba Opublikowano 18 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2008 wiesz, Judytko, jak czytam Twój wiersz, to nasuwa mi się myśl, że czasem przewrotnie, los kowala swego ma! Zdaje mi się, że peelka nie ma wpływu na to co się dzieje. Serdecznosci - baba
Judyt Opublikowano 19 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dokładnie tak Babo :)dziękuję za iskierkę, a poza tym to nasuwa się że człowiek nie równa się Bóg a to jest okropne jak chce Nim być. I obecność-zatrzymanie, wzajemnie z łezką w oku
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się