Pancolek Opublikowano 15 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 wyliżę się z tego jak zawsze po cichu żeby nie obudzić miasta ulepionego nie z tej gliny co my tu ciągle pada gruboziarnisty śnieg na kolejki ludzi z kartkami w rękach i korki fajfusów którzy koniecznie chcą być zbawieni pojedynczo grupowo zawsze śmierdzi najgorzej siedzenia prują się w kroczach a ty czasem nakrywasz stopami moją twarz jak stół dla trzech osób dziś wieczór będzie dobrze nawet jeśli zaczniemy rozmowę od pogody – że za oknami skwar więc należałoby gdzieś wyjechać wyrwać siebie z chwastamimoże jakieś pireneje albo półśrodki które osuszą grunt i zrobią ze mnie irlandczyka * dacie radę to znaczy nie damy się zgubić --------------------------------------- Może coś w tym stylu? Lepiej, Panie i Panowie?
Rachel_Grass Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 wzrusza mnie pan, panie Pancolku :)) jednak nie wszystko mi tutaj leży. jeśli mogę coś zasugerować, to po zbawieni pojedynczo trzeba kroić i ciąć. zaraz, zaraz. a, wiem. usunąć pierwszy wers trzeciej strofy przede wszystkim. psuje smaczek po pojedynczym zbawieniu. stół dla trzech osób dziś wieczór będzie dobrze nawet jeśli zaczniemy rozmowę od pogody – że za oknami skwar więc należałoby gdzieś wyjechać wyrwać siebie z chwastów dalej widzę to tak. słuchaj mnie albo i nie, i tak jest dobrze :) pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 odczuwa się silne przeżycie emocjonalne, ten wiersz zawiera w sobie i egzystencjalizm i grzesznika i człowieka który pod prąd, specyficzne słownictwo użyte jest Twoje, zaś puenta pytanie które może zadać każdy sobie samemu, ma klimat, ciepłoniaście
Rafał Różewicz Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 pierwsze dwie strofy na tak, bo są ciekawe i fajnie płyną:) ale "zbawieni pojedynczo", nie lepiej zastosować inwersję? 3 strofa - w ostatnim wersie przejawia się fetysz?:P minimalnie jest przeciążona. bardzo mi się dalej podoba: "gdzieś wyjechać wyrwać siebie z chwastami" ale puenta jest słaba, nagłe ucięcie, może chciałeś to tak zrobić, ale nie wyszło. zmieniłbym ją, no bo psuje trochę. ogólnie daje plusa:) dobrze, że widać, że wiesz o czym piszesz:) pozdrawiam.
lubię latawce Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 no, ratujesz mi wiarę w poetę, Pankracy :P właśnie byłam u góry, swoją drogą, fajnych masz sąsiadów zajeśliczny wiersz, będę kontemplować i komplementować na P, tylko... ta puenta jest sucha i nawet nie pachnie ;P zrób z nią dobrze ;-) latawce.
Marlett Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 Pancolku! Korci mnie by pierwszy wers zastosować jako pointę:)) Uśmiechu.
Pancolek Opublikowano 16 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2008 Rachelko; podumam, bo lubię dumać ;) Najważniejsze, że mam propozycje do rozpatrzenia. Pozdrawiam wdzięcznym cmokasem :* Judytko; jestem dumny, gdyż znalazłaś wreszcie coś dla siebie ;) Dziękuję i Pancolkowo się uśmiecham. Rafale; dzięki ogromne. Właśnie zrezygnowałem chwilowo z wyraźniejszych puent, ale fakt faktem, że wierszołek zasługuje na lepsze rozwiązanie. Pomyślę także nad 3 strofą. Pozdrawiam grabulą Latawczyku; a zrobię jej dobrze, zrobię ;) pięknie dziękuję za ciepłe słowa i jutro wieczorem zapraszam do Zetki (bo Pancolek pracuje nad możliwością oceniania ;D ). Pozdrawiam i całuję rączki Marlettko; pointa generalnie zostanie zmieniona. Zobaczymy, którą sugestię przyjmę ;) Dziękuję szczerze i pozdrawiam Pancuś
Gość Opublikowano 16 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2008 Czytałam i to kilka razy...., ale przyznam sie szczerze, że nic nie przyłazi mi do głowy sensownego aby go skomentować....:I Chyba musi mi się uleżeć w głowie i później coś wymyśle na spokojnie. Uporał się już Pan z sesja?:> Pozdrawiam Marcina wakacyjnie:P:P. Piona!:*
Mr.Suicide Opublikowano 16 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2008 Podmiot liryczny opowiada między innymi o sytuacji, jaka panuje w jego nieco odleglejszym otoczeniu, a także tym najbliższym, wręcz intymnym Zwraca się bowiem do osoby, z którą zapewne tworzy parę Peel odczuwa wraz z ukochaną pewnego rodzaju alienację względem środowiska, które tu przedstawione jest dość typowym obrazem polskich realiów, czyli absolutna degradacja i degrengolada ogółu Podmiot liryczny pomimo wszelkich niedogodzeń, trudności wierzy, iż z partnerką uda mu się wiele osiągnąć /a przynajmniej wybić z miejsca, w którym przychodzi mu egzystować/, wie, że będzie dobrze, że razem sobie poradzą z przeciwnościami Co do warsztatu - zmieniłbym nieco pointę, choć koncept nań przedni Poza tym, moim zdaniem, nieco za długo Aczkolwiek może odbieram ten tekst przez pryzmat dzisiejszego widowiska w Austrii :P Tak czy inaczej - przepraszam za mało konkretną wypowiedź, ale chyba jestem trochę zmęczony :P Generalnie jednak mogę powiedzieć, że wiersz mnie przekonał Zacznij publikować w Z Trzeba wyplenić te chwasty :P Pozdrawiam
Pancolek Opublikowano 17 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2008 Paulinko; na razie się uporałem z paroma wierszami i nic więcej ;D W weekend pogadamy, bo będzie u mnie luuuuuuuźniej. Pozdrawiam i cmokam :* Misterze; dzięki stokrotne za sugestię i jak zwykle ogromnie frapującą interpretację. mam gorącą nadzieję, że nie przekombinowałem z pointą, która już poszła w eter. A w zetce obaj musimy się obronić do dziesiątego wierszyka, iżby zasiąść w szanownym składzie jury ;D Pozdrawiam grabulą Pancusiową ;) Pancuś
Baba_Izba Opublikowano 19 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2008 Marlet coś dobrze "korci"! Jest nieźle, ale jak by jeszcze coś, ciut, ciut! Pozdrawiam - baba
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się