Boskie Kalosze Opublikowano 11 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 Pokój północny (ten ludziom dobrej woli). Na podłodze chwila zwłoki. Ze ściany naprzeciwko okna wyskrzela łeb ryba z wargami które wypluły przynętę o Kocie Anegdocie. To tutaj *** o Kocie Anegdocie pierwszy napisał Wariat z Krakowa: Kocie Anegdocie siada na płocie łapie myszy jak inne koty. Ot, mysz i płot, a na nim kot - tyle, że nie odmienia się przez przypadki. Napisał, podszedł do okna. Wyjrzał i zwariował. Zabrano go rano z wielkim trudem, bo cały tonął już w brudzie. Na szczęście ktoś miał bosak, pewnie pielęgniarz Maciek co to nigdy nie rozstaje się ze swoim bosakiem za to z kobietami, owszem. Kocie Anegdocie ktoś wziął potem na kolana, podrapał za uchem, aż miauknął, odtańczył kankana i zrobiono zdjęcie cyfrowym aparatem. Patrzą w ekranik: widać pielęgniarza, przez rozporek gacie, tylko Kocie Anegdocie nie ma? "Jak to?", "Czemu tak?!" "Bo to miał być poemat..." - wychrypiał zbielałymi wargami Wariat. Więc go zamknęli w Tworkach i do dziś go poprawia.
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 -"kocie", to jest piękne! -wszystkie do ulubionych! -a ślimaka zazdroszczę, szczerze! -z rymem, z rytmem, ładnie, a nie byle jak, jak popadnie... moc -ten kawałek z męskimi rymami.., czytałem coś takiego u Wstrentnego.
Boskie Kalosze Opublikowano 11 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Być może, Szanowny Andrzeju, być może. Choć czy to nie wszystko jedno w tym szczególnym, jak sugerujesz przypadku? Jakby muzyk szalony przejął niebieski batut - wyrwał z ręki banknoty lichwiarzowi na targu, konarem rzucił w audi proboszcza i pastora a dziewuchom w parafii sukienki poturbował! Wreszcie dopadł żebraka na przykościelnych schodach i... zawył zrozpaczony bo nie miał za co złapać. Pozdrawiam ;)
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Być może, Szanowny Andrzeju, być może. Choć czy to nie wszystko jedno w tym szczególnym, jak sugerujesz przypadku? Jakby muzyk szalony przejął niebieski batut - wyrwał z ręki banknoty lichwiarzowi na targu, konarem rzucił w audi proboszcza i pastora a dziewuchom w parafii sukienki poturbował! Wreszcie dopadł żebraka na przykościelnych schodach i... zawył zrozpaczony bo nie miał za co złapać. Pozdrawiam ;) - wiej wietrze, wiej! pisz się, poezjo, pisz! -wszystko jedno.miło czytać dobre wiersze, was obu. -czekam na wszystko, co wychodzi z pod waszego kliknięcia.zostanę przy liczbie mnogiej, czemu nie. liczy się wasze dzieło.mojego entuzjazmu starczy na was dwóch, trzech...nie ważne ilu. problem tylko z noszeniem na rękach, z jednym damy radę(ja, amorozzo, adolf i jeszcze kilku) dwóch na raz.., nie wiem, nie wiem.;) pozdrowienia
Boskie Kalosze Opublikowano 11 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O tak, wiatr potrafi pisać najwspanialsze erotyki :) i a t r w s u k n w d z i i e WC z y n y Żeby tylko obu, choć przyznam szczerze, że osobiście... nie piszę. Milczę, jak ten tam:Vice versa Odbicia gęsi, wierzbin w stawie, neumy obłoków wpięte w przestrzeń jednogłosowe, luterańskie - trwające wciąż w tej samej wierze: Kyrie Eleison dnia zwykłego! w łodygach roślin, w wiatru szumie, w każdej postaci Imię Jego wszystko wymawia, tak jak umie ... więc czemu stoję szary, cichy jakby nie było mnie tu wcale? - By ten, co w wodzie tkwi odbity wysłowić mógł moje kochanie.
Gość Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiedziałam!
Bernadetta1 Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 :)..no tak...styl charakterystyczny tylko dla jednej osoby której wiersze czytam:)...i tym razem mam rację:) pozdrawiam:)
Boskie Kalosze Opublikowano 12 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Widocznie ktoś się pode mnie podszywa? Albo mamy podobne samochody, meble i kobiety. Pozdrawiam :)
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Vice versa Odbicia gęsi, wierzbin w stawie, neumy obłoków wpięte w przestrzeń jednogłosowe, luterańskie - trwające wciąż w tej samej wierze: Kyrie Eleison dnia zwykłego! w łodygach roślin, w wiatru szumie, w każdej postaci Imię Jego wszystko wymawia, tak jak umie ... więc czemu stoję szary, cichy jakby nie było mnie tu wcale? - By ten, co w wodzie tkwi odbity wysłowić mógł moje kochanie. -bardzo piękne, bardzo. dzięki i pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 13 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się