Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pączek róży, jak ból zębów
i piosenka przy fortepianie.
Proste wzruszenia
na jeden oddech. Wybacz
jeśli się uniosłem
i dotknąłem twych spodni.
Fantazmaty samotności
na farbowanym płótnie. Oracz
albo pasterz który nie dogląda swych owiec.
Wszyscy, jak ten dzień. Ciepły, chłodny,
choć żaden kolor nie dominuje.
Trawa usycha gdziekolwiek
i blakną zapachy. Chrom, nikiel, aluminium.
Samolot przecina gwiazdy na pół, bezpowrotny
rękopis nieopodal Arles. Motyle odlatują,
a prąd nie łączy. Ni w przód, ni w tył,
kołysze niesłyszalne obłoki odejścia.
Ponieważ nic się nie dopełnia,
tylko czasem mija
ten maj, który właśnie prześniłem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobrze, żem jeszcze nic do zetki w życiu nie wrzucił:D

Albo szkoda.
Chociaż przeczytałem raz jeszcze wiersz Miłosza i pierwsze złe wrażenie znikło. Ale duet Hania/Marianna robi swoje :)
A to wcale nie taki najgorszy utwór.
Opublikowano

Czy to jeszcze zbyt blisko? Ten pączek róży,
jak ból zębów i piosenka przy fortepianie.
Proste wzruszenia na jeden oddech
i przyjaźń przez osiem,
jako późny sprzeciw fantazmatom.
Wybacz, jeśli się uniosłem
i dotknąłem twych spodni. To nie wypadek,
lecz nieznaczący zgrzyt stawów. Oracz
albo pasterz, który nie dogląda swych owiec.
Wszyscy, jak ten dzień. Ciepły, chłodny,
choć żaden kolor nie dominuje. Trawa usycha
gdziekolwiek blakną zapachy. Chrom, nikiel,
aluminium. Samolot przecina gwiazdy
na pół, bezpowrotny niczym rękopis
nieopodal Arles. Motyle odlatują,
a prąd nie łączy. Ni w przód, ni w tył,
lecz wzdłuż żołądka kołysze niesłyszalne
obłoki odejścia. śmierć nie jest pisana
wielką literą. Po prostu nic się nie dopełnia,
tylko czasem mija ten maj, który właśnie prześniłem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...