Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

trawą zieleńszą od rodzinnej
świeżością poranka na James Fort
Atlantykiem jak tafla nieruchomym
jaśniejszym od szafiru
witrażami srebrnej mgły

do ciebie szłam

zaopiekował się nami Buk
podnosi nasze oczy
w otwarte ramiona
obejmujemy korę
by złapać się za ręce
blisko Niego
orzechy i liście
jak relikwie

kiedy oczy
wierzyć nie chcą w nic
prawda pada do stóp
mieni się kryształem

źródłem żródła
jest pragnienie

wtulam włosy
w twoje ramiona
myślę o jabłkach na parapecie

Opublikowano

Podoba mi się ostatnia zwrotka - fajny ostatni wers. Tulić się do buka i myśleć o jabłkach - nieźle.

Kilka wersów brzmi nieporadnie, np:
"podnosi nasze oczy"
czy
"kiedy oczy
wierzyć nie chcą w nic"

Jakieś fajne pomysły widać, np. Buk i relikwie - pasuje. Chociaż gładzenie relikwii - no nie wiem, jakieś to niesmaczne, relikwie się czci, pochyla nad nimi.
To oczywiście subiektywne jest bardzo.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Mnie podoba się buk, buki mają w sobie
coś majestatycznego, moc, gładką korę, rozłożyste
silne konary, pnie niczym kolumny.
Wiersz można interpretować na wiele sposobów, zostanę
przy mojej - związanej z Naturą.
Podoba mi się!
Czy "na James Fort" rosną buki? Nie wiem, ale chcę
wierzyć, że tak! Zapachniały mi jabłka słońcem z parapetu.
Z pozdrowieniami
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Na James Fort niestety nie rosną buki Babo:( Miejsce jest położone w płd. Irlandii. Parę lat temu bywałam tam często, gęsto. Ale mój Buk jest zdecydowanie POLSKI;) jabłka na parapecie też;) Dziękuję Babo za "naturalną" interpretację. Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...