Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

/dedykuję wszystki obecnym i przyszłym rencistom-emerytom/


Kto spojrzy raz na rentę moją
mówi że czas się zająć jogą
Wyłączyć zmysły no i prąd
I schować się na miesiąc w kąt

W dniu w którym zjawia się listonosz
posilam swoje zbędne łono
i pocztą zwrotną wszystko ślę
na PeCeKa OeŚPe

Niech mają w ZetHaPe na "Sporty"
nim tenisowe staną korty
Niech ćmią na zdrowie i pod wikt
W mundurze trza mężczyzną być

Niech mają także w eSeLDesie
gdzie postępowa przyszłość - wie się
Więc po zebraniu "jabłka dwa"
niech se obciągną - aż do dna

Dzielę na KRUS i podkomisje
gdzie się wykuwa ładu wizje
I na Reformę dałbym coś
bo widzę że w potrzebie gość

ale mi brakło A tu pomnik
Matki-Polki Pierwszy Rolnik
Chciałbym Przysięgam Ale cóż
Renta się wyczerpała już

Dałbym na Kraków - obowiązek
Na suszę w Ghanie Sierot Związek
Globalizacji plan bym wsparł
lecz nie z tej renty - niech bym zmarł

Zatem uwzględnić chciej podanie
Wysoki Sejmie w głosowaniu
- wysokością renty mierz
patriotyzm i społeczną więź

Niech z pracy mojej mam też ślad
Dziaduje państwo - gdym ja dziad

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wędki rozdawali ,
załatwiali Kluski,
Dali surrealizm
i komunizm ruski.
150 euro
średni dziś rencista
ma i niech się cieszy
i niech się zachłysta.
;/
Opublikowano

czy to ma jakąś logikę w końcu, bo proszę zobaczyć, narzeka peel na wysokość renty a potem podanie takie do rządu wysuwa:
"- wysokością renty mierz
patriotyzm i społeczną więź"

to albo nie potriota, albo socjopata, coś pan tu namotał ;?

a może peel chwali się swoją rentą a nie żali nad nią?

zdrówko Jimmy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...