HAYQ Opublikowano 15 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jimmy, Jimmy... jak to niegramatyczny? Alelacemu? Nie kumam psiakość. Może daj jakieś sugestie, bo wychodzi na to, że się do kupy zbieram - jak ten ruski poet, co do wydawcy przyszedł i chciał opublikować coś takiego:Stoit statuja i majet ...uja ruka padniata dzierżyt granata Wydawca: - no nie, o nie!... ale, bez tego "...uja" to i owszem. (po miesiącu)Stoit statuja uże bez ...uja ruka padniata dzierżyt granata Wydawca: - panie, co ja mówiłem! zrób pan coś z tym "...ujem". A tiepier - paszoł won! (po miesiącu)Stoit statuja ruka padniata a w miesto ...uja wisit granata ;)
Jimmy_Jordan Opublikowano 15 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 nie wiem co mi strzeliło, grypę mam ostatnio ostrą, więc wybacz: nie niegramatycznie, ale jakoś źle mi się to czytało, już piszę dlaczego. Bohater wiersza - myśliwy - nie jest w jego treści nazwany wprost, czytamy o jakimś kimś (;P) bez profesji, bez np wieku, bez jakiejkolwiek cechy, niby skupiasz się na akcji pomijając bohatera - co przyjąłbym na tak, gdybyś trwał w tym konsekwentnie, niestety pod koniec serwujesz mi określenie ćwok i to tworzy dysonans z wcześniejszym dystansem do bohatera. o! ale co ma do tego gramatyka? zabij mnie nie wiem (jeszcze dokładnie zobaczę kiedy to pisałem to się wyjaśni...- może myślałem o innym wierszu?) zdrówko Jimmy
HAYQ Opublikowano 16 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 no tak, tylko że w roli bohatera to tutaj występuje łoś. ;) a ćwok, to ćwok ;p kim jest? oprócz tego, że ćwokiem właśnie, coś tam w tytule zdaje się jest. Dzięki ponowne.
teresa943 Opublikowano 16 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Szkoda mi tego łosia...znajomy, widziałam TV jak padał. Masz rację, "ćwok to ćwok" zawsze zagraża i to nie tylko łosiom... serdecznie pozdrawiam -teresa
Jimmy_Jordan Opublikowano 16 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj faktycznie, nie wiem co się ze mną dzieje, jakiś zaczepny jestem, zwracam honor zdrówko Jimmy
HAYQ Opublikowano 16 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miałem kiedyś spotkanie z łosiem. Oczywiście nieumówione. :) Do dzisiaj pamiętam jego olewające i niewinne spojrzenie podczas... śniadania? W ogóle nie przerywał sobie w kręceniu szczęką, a potem spokojnie odszedł tym śmiesznym łosim chodem. Żeby zabić taką górę poczciwości, naprawdę trzeba być barbarzyńcą. Dziękuję za wizytę, pozdrawiam.
HAYQ Opublikowano 16 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj faktycznie, nie wiem co się ze mną dzieje, jakiś zaczepny jestem, zwracam honor zdrówko Jimmy i dobrze, bądź zaczepny :)) Nie musisz nic zwracać, ja się nie obrażam tak łatwo ;) A na grypę... jakiś okład... z młodych - polecam ;) Zdrowia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się