Marek Kierus Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 W mojej dzielnicy słońce wschodzi na wspak dwa kościoły dziurawe kamienice łomot serca miesza z biciem dzwonów na dachach drżą drewnosrebrzyste ptaki ulicą, gdy błyśnie co druga gwiazda chodzą samotne ciemne drzewa księżyc pijany cudzołoży z falami czarownej rzeki miedzy mostami krąży spocone powietrze krew rozbitych obłoków odmierza wolno brzask ulice w nocy zamiatane brudne nad ranem Zawarcie dusza Gorzowa ściśnięte sznurem samochodów.
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Nieoryginalne, nudne, zużyte zwroty. (serca, dzwony, księżyc pijany). Radziłbym sie przeprowadzić do innego miasta, może wena tchnie życie w Pana
Marek Kierus Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziękuje bardzo za ciekawe komentarze ,Zawarcie, dzielnica Gorzowa ,która praktycznie już nie istnieje ,sam już dawno na niej ,nie mieszkam,jak będziecie panowie w moim mieście ,to zawitajcie tam ,warto.W każdym mieście jest taka dzielnica ,na której się dobrze czują tylko jej mieszkańcy.Wracając do wiersza ,każdy ma prawo dowolnego odbioru ,ale się bardzo cieszę,że panowie się dowiedzieli ,że w Gorzowie jest (a raczej była) stara ,robotnicza,romantyczna z pijanym księżycem dzielnica .Pozdrawiam bardzo serdecznie .
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Szkoda, że nie było tutaj większej rozprawki o tym miejscu, ale takiej bardzo wewnętrzenej. Taki opis jest nudny. A.S.S.
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam Panie Marku, przyznam, że przez kilka dni zastanawiałem się na tym tekstem. Coś w nim jest - teraz wiem, że dużo niewykorzystanych możliwości. Pomińmy stereotypowość przywołanych elementów tego pejzażu, pomińmy banalne określenia ("czarownej rzeki"), niefortunne sformułowania ("łomot serca miesza / z biciem dzwonów" - kto?, co? - nb. to mieszanie też nieciekawe). Najwięcej zastrzeżeń mam do pointy - zupełnie biernej wobec tekstu, takie "kocham cię" - na koniec. Zagadką jest "ściśnięte sznurem samochodów"? I może tylko ta tajemnica i słabość do klimatów, które Pan wywołał, powstrzymała mnie od użycia przycisku: w dół. pzdr. bezet
Marek Kierus Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie Adamie,temat dzielnicy zawarcie”,jest tak szeroki,że w jednym wierszu nawet nie podjąłem się głębszego spojrzenia,zbudowałem pewien ogólnikowy klimat.Po wojnie centrum Gorzowa,było zniszczone w 90 %,jedynie lewobrzeżna cześć miasta położonego nad Wartą była, nieruszona,że względu na bardzo dużą ilość zakładów przemysłowYch., Długo Zawarcie było sercem miasta,tu była główna stacja kolejowa ( dopiero w latach 60 pobudowano most kolejowy nad Wartą i wybudowaną,nowy dworzec),pierwsze kino,pierwsze szkoły,legendarną już szkołą średnią 19 ( obecnie II LO),której absolwentami byli,poeta Ryszard Krynicki,aktorka Emilia Krakowska,piosenkarz poeta Piotr Bukartyk,czy ostatnio podbijający Francję młody muzyk i piosenkarz Michał Kwiatkowski i wielu innych wspaniałych ludzi. Stadion żużlowy wspaniali kajakarze.Olimpijczyczy.Dzielnica była niezależna i solidarna w stosunkach sąsiedzkich niestety w raz z rozwojem Gorzowa,traciła, na znaczeniu obecnie po likwidacji przemysłu całkowicie upada burzone są domy i tam gdzie stał mój dom rodzinny jest obwodnica i sznur samochodów. Wiersz bardzo osobisty trudno się takie pisze i chyba nudny dla osób, które dzielnicy nie znają. Ale ogromną mi radość sprawił pewien poeta,który po przeczytaniu mojego wiersza,a odbywał w Gorzowie kiedyś służbę wojskową i przesłał mi swój wiersz o pewnym barze mieszczącym się na Zawarciu(, którego już nie ma),oczywiście doskonale znalem ten,bar i opisywaną przez niego kelnerkę.Uznał.że doskonale oddałem klimat tej dzielnicy, że on taką ją pamięta.Przepraszam,że tak się rozpisałem,ale ta dzielnic a bardzo mi leży na sercu chyba po Pana sygesti,napisze cykl wierszy,aby oddać przynajmniej cześć szerszą i głębszą o Zawarciu,którego już nie ma.Pozdrawiam.
Marek Kierus Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam Panie Romanie! Jak Pan ,pozwoli to odpowiem ,na Pana komentarz jutro ,dzisiaj już troche ,jak na mnie duża dawka wspomnień .Pozdrawiam serdecznie .
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie Marku, co dziwne, stokrotnie bardziej zaciekawił mnie Pan tym komentarzem, niż wierszem. Naprawde, więcej czuć w nim miłości do rodzinnego miejsca, ciepła, klimatu. Przez ten komentarz aż chciałoby się to na żywo zobaczyć, ale tego właśnie brakuje w wierszu. Serdeczne pozdrowienia.
Marek Kierus Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dziękuje Panu Tommy ,za miłe słowa pod adresem mojej dzielnicy .Ale jestem winien Panu Romanowi odpowiedzieć na jego komentarz .Użyłem bardzo świadomie zwrotu „” czarowna rzeka,”.Leopold Bornitz(ur.w.1807.,Zmarły 1853r.w Landsbergu,niemiecka nazwa Gorzowa).Niemiecki poeta i lekarz ,notabene mieszkający na Zawarciu .Napisał poemat „Pani czarowna”,opisujący rzekę Warte i świat w okół niej .Świat piękny ,spokojny ,barwny ,wycieczek statkiem ,kajaków ,portu ,stoczni,przyrody, .plaży ..Szukałem tych miejsc .Portu rzecznego już niema ,pobłyskują jeszcze pod wodą kamienne główki ,do których przymocowane były barki ,Są dwa duże spichlerze w jednym dzięki Bogu istnieje „ Muzeum nad wartą” ,ale drugi jest całkowicie zrujnowany ,siedlisko szczurów i bezdomnych .Plaże jeszcze pamiętam, jaką dziką ,teraz już niema śladu po niej ,Stocznia jest od dawna nieczynna i rujnowana przez, złomiarzy ,Ale pozostała czarowna rzeka i przyroda w wokół niej i mam na dzieje ,że tego nikt nie zmieni .Pozdrawiam Pana Tomma i Pana Romana ,bardzo serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się