Tempeltuttle Opublikowano 20 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2008 za kotarą zmysłowych zbliżającym się zmierzchem zatrzymał czas Impuls – to wtedy sterylność przeistacza się w przypływ pierwszym muśnięciem purpurowej perły nabrzmiałej oczekiwaniem niecierpliwie rozchylonymi zębami jadalnego kasztana orientalno cytrynowy lukier leniwie oblepia rozgorączkowanie artysty wirtuoza w zapamiętaniu oddanego cielesnej otchłani sunie nieznośnie błądząc ku płatkom i rzęsom w powadze konduktu zefirem przytomności rozchyla firanki ukazując pobłysk okutego stalą To ten impuls gdy niewinność przeplata się z wyuzdaniem uciekł w mantrę poza uśpioną a sekundnikiem zawisł zamilkł nieistotnym by z przyczajenia poszybować pod wiatr konwulsyjnie przecinając owoc galopując a raz jak klonu liść opadający wahadłem nad rozpalonym słońcem złocistym mirażem To ten impuls gdy subtelność przegrywa z wulgarnością dochodzi północ w locie nad wysokim brzegiem dopasowują rytm spastycznie poszukujący drżące mięśnie strumyk przenikających się emulsji przynosi śpiew strunom harfy To ten impuls gdy świadomość miesza się z obłędem
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się